
Tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności senior z powiatu kołobrzeskiego nie stracił oszczędności całego życia. Okazało się, że o mały włos nie padł ofiarą oszustów, podszywających się pod agentów PZU. – Oszustwo „na bon paliwowy” to zupełnie nowy sposób –przyznała rzeczniczka prasowa Grupy PZU w Warszawie.
78-letni pan Antoni, mieszkaniec podkołobrzeskiej miejscowości o dźwięcznej nazwie Gwizd na co dzień porusza się motorowerem. Utrzymuje się z niewysokiej emerytury, ubezpiecza swój pojazd w PZU. Coroczne opłacenie kilkusetzłotowej składki ubezpieczenia pojazdu, to spory uszczerbek w jego budżecie. Bardzo się ucieszył się, gdy otrzymał SMS-a, w którym rzekomy agent PZU oferował mu darmowy bon paliwowy w wysokości 2200 zł, który może wykorzystać w najbliższej stacji benzynowej w dowolnej sieci.
Pozornie brzmi wspaniale, prawda? Pan Antoni, aby „otrzymać” te pieniądze powinien jedynie kliknąć w link, dołączony do SMS-a i wypełnić formularz ze swoimi danymi osobowymi, numerem dowodu osobistego, numerem konta bankowego – wraz z hasłem. Podobno w tym celu, by przelać mu 2200 zł – czyli wartość bonu na paliwo – bezpośrednio na konto.
Ponieważ pan Antoni, nie jest zbyt biegły w wypełnianiu tego typu formularzy w internecie poprosił autorkę tego artykułu o pomoc. Dzięki temu nie padł ofiarą oszustwa. Aby się w tym upewnić, bo nie był o tym do końca przekonany – odwiedziliśmy razem najbliższą placówkę PZU w Kołobrzegu, przy Placu Ratuszowym. Uwierzył dopiero wtedy, gdy kierownik oddziału zaprzeczył, aby tego typu SMS-y, PZU wysyłało klientom. My ze swojej strony, o nowej próbie wyłudzeń, tym razem „na bon paliwowy” poinformowaliśmy Biuro Prasowe Grupy PZU w Warszawie.
Ceny paliw na stacjach benzynowych, z powodu skomplikowanej sytuacji politycznej od kilkunastu dni szybko rosną, więc można powiedzieć, że to zupełnie nowy sposób wykorzystania tej sytuacji do wyłudzenie danych osobowych, a nawet, po uzyskaniu dostępu do konta. pozbawienie ofiar wszystkich oszczędności, czy też zaciągnięcie na nie kredytów. Dziękujemy za ten sygnał, o nowym patencie oszustów poinformujemy w mediach klientów i uruchomimy nasze biuro bezpieczeństwa – powiedziała Anna Ciołko z Biura Prasowego Grupy PZU w Warszawie.
Jak się okazuje, pan Antoni mało co nie padł ofiarą tzw. phishingu.Phishing to rodzaj cyberoszustwa, gdzie przestępcy podszywają się pod zaufane instytucje: banki, urzędy, aby wyłudzić poufne dane: hasła, loginy, numery kart kredytowych czy PESEL. Używają do tego fałszywych e-maili, SMS-ów lub stron internetowych, często wykorzystując presję czasu. Jak działają oszuści? Ich specjalność to tak jak w przypadku pana Antoniego – wiadomość z „przynętą”. Często wtedy potencjalna ofiara otrzymuje e-mail lub SMS z informacją o zablokowanym koncie, niedopłaconej paczce czy wygranej w konkursie. Fałszywy link i nieostrożne kliknięcie przenosi na stronę łudząco podobną do prawdziwej np. PZU, gdzie ofiara wpisuje swoje dane.
Jak się chronić przed tego typu oszustwami? Zawsze sprawdzaj adres strony internetowej, na której podajesz dane. Nie klikaj w linki w podejrzanych wiadomościach, lepiej wejdź na stronę instytucji bezpośrednio wpisując adres w przeglądarce. Jeśli otrzymasz podejrzany telefon, rozłącz się i samodzielnie zadzwoń na infolinię banku, PZU czy innej instytucji, która zwraca się do was z niespodziewanie atrakcyjną ofertą. Może unikniesz losu kolejnej seniorki z Kołobrzegu, która kilka dni temu straciła oszczędności życia
Niedawno pisaliśmy o 74-latce, która w wyniku internetowej miłości straciła 160 tysięcy złotych, obecnie kołobrzeska komenda donosi o następnej seniorce, która straciła pieniądze. 83-letnia mieszkanka Kołobrzegu uwierzyła w ofertę atrakcyjnej inwestycji przedstawioną przez rzekomego analityka finansowego. W efekcie straciła blisko 150 tysięcy złotych. Proceder trwał pięć miesięcy, do marca 2026 roku. Seniorka podczas przeglądania internetu trafiła na reklamę zachęcającą do inwestowania. Po kliknięciu w zamieszczony link skontaktował się z nią mężczyzna, przedstawił się jako doradca finansowy. Przekonywał, że pomoże w osiągnięciu wysokich zysków. Nakłonił kobietę do przekazywania pieniędzy na wskazane rachunki, wreszcie uzyskał dostęp do jej konta bankowego i dokonywał z niego nieautoryzowanych transakcji bez jej wiedzy.
Policjanci przypominają, aby zachować dużą ostrożność wobec internetowych ofert inwestycyjnych. Oszuści często podszywają się pod doradców finansowych i obiecują szybkie, duże zyski. Warto pamiętać, aby nie klikać w podejrzane linki, nie przekazywać bankowości elektronicznej i nie instalować programów umożliwiających zdalny dostęp do komputera na polecenie nieznanych osób.
Jolanta Wiatr
Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne


