Bursztynowe wyzwanie

Mariusz i Marcin pochodzą z Rzeszowa, ale to właśnie wzdłuż całego naszego wybrzeża zaplanowali charytatywną wyprawę rowerową. Trwa „Bursztynowe Wyzwanie”, czyli akcja mająca postawić na nogi chore dzieci.

Mariusz Andreasik i Marcin Sułek w swoją wyprawę wyruszyli ze Świnoujścia. Postawili sobie ważny cel – dojechać na Hel w niespełna pięć dni, a przy okazji zebrać jak najwięcej pieniądze dla podopiecznych Fundacji Spokojny Kącik. Łącznie zaplanowali pokonać w sumie około 470 kilometrów rowerową trasą R10.

20 sierpnia spotkaliśmy ich już w Kołobrzegu, na deptaku przy plaży w okolicach znanych wszystkim turystom Kamiennego Szańca. – Jedzie nam się bardzo dobrze. Nic dziwnego, przygotowywaliśmy się kondycyjnie do tej wyprawy przez całe trzy miesiące – relacjonował na gorąco pan Mariusz. Po krótkiej rozmowie, uczestnicy wyprawy odjechali nadmorskim deptakiem, a potem ścieżką rowerową w kierunku podkołobrzeskiego Podczela i dalej – w stronę Ustronia Morskiego. Do mety planują dotrzeć w niedzielę. Rowerzyści apelują o wspieranie ich akcji za pośrednictwem zbiórki na Siepomaga.

Ich celem jest zebranie 40 tysięcy złotych na kolejny wyjazd rehabilitacyjny dla dzieci i ich rodzin organizowany przez Fundację Spokojny Kącik. W czasie trwania tej akcji realizują też inne choć podobne zadania, które dowolnie mogą wybierać darczyńcy wspierający akcję.

Czym zajmuje się Fundacja Spokojny Kącik? Jak relacjonują jej członkowie, których mieliśmy okazję poznać, są inne podróże, które mierzy się kilometrami. Natomiast swoją obecną rowerową wyprawę, którą nazwali „Bursztynowym Wyzwaniem” pragną mierzyć dziecięcymi uśmiechami, postępami w ich leczeniu oraz ich nadzieją na wyzdrowienie.

Jak informują nasi niestrudzeni cykliści, Fundacja Spokojny Kącik z Rzeszowa, którą reprezentują wspiera dzieci, które każdego dnia walczą o swoją sprawność, większą samodzielność oraz swoje lepsze jutro. Za każdym ich uśmiechem stoją godziny rehabilitacji, ogromny wysiłek oraz rodzice, którzy zrobią wszystko, by w przyszłości zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze życie.

Celem zbiórki funduszy przez nas jest właśnie organizacja kolejnego wyjazdu rehabilitacyjnego dla dzieci oraz ich rodzin. To nie są zwykłe wakacje — to czas intensywnej terapii i pracy ze specjalistami, ale też chwile radości, odpoczynku i bycia razem. Jeżdżą całe rodziny — zależy nam na ich integracji, wzajemnym wsparciu i poczuciu, że nikt nie jest w tej walce sam. Zebrane środki pokryją rehabilitację, terapię, zakwaterowanie, transport i opiekę podczas wyjazdu – podkreślają Mariusz Andreasik i Marcin Sułek, członkowie Fundacji Spokojny Kącik, którzy właśnie w tym szczytnym celu przemierzają na rowerach całe nasze wybrzeże.

Jolanta Wiatr

Fot. Archiwum Gazety Kołobrzeskiej



Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: