

To mit pokutujący od lat, że tatuaż, piercing czy makijaż permanentny wykluczają z dawców szpiku. To fałsz, przypominamy to tym bardziej, że niedawno: 17 lipca – obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Tatuażu.
Wokół tatuaży czy piercingu wciąż krąży wiele mitów, jeden z najbardziej szkodliwych dotyczy ratowania życia. Czy mając tatuaż, można zostać dawcą szpiku? Z okazji Międzynarodowego Dnia Tatuażu Fundacja DKMS przypomina – rysunek na ciele tego nie wyklucza.
W przeszłości osoby zarejestrowane w bazie Fundacji DKMS miały obowiązek zgłaszania każdej wizyty w studiu tatuażu. Skutkowało to tymczasowym zablokowaniem ich profilu w rejestrze – dane dawcy stawały się niewidoczne dla ośrodków przeszukujących bazy potencjalnych dawców szpiku w celu znalezienia „bliźniaka genetycznego”.
Wynikało to ze względów bezpieczeństwa – przerywanie ciągłości naskórka i kontakt z krwią niosą ze sobą ryzyko zakażenia wirusami HIV, HBV i HCV, odpowiedzialnych za zapalenie wątroby typu B i C, które mogłyby zostać przekazane biorcy z komórkami krwiotwórczymi. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami Światowego Stowarzyszenia Dawców Szpiku (WMDA) procedury uproszczono.
Nie ma już konieczności odroczenia rejestracji, jeśli osoby zainteresowane zostaniem dawcą wykonały tatuaż, nawet niedawno. Nie trzeba już też na bieżąco zgłaszać wykonania tatuażu, kolczyków, piercingu czy makijażu permanentnego. Najważniejsze to zapamiętać datę wykonania tych zabiegów. Kwestia tatuażu powraca dopiero na etapie typizacji potwierdzającej, czyli w momencie, gdy dowiadujemy się, że możemy pomóc konkretnemu pacjentowi.
Zdobienie ciała nie stanowi przeszkody, jednak należy wpisać datę jego wykonania w ankiecie medycznej. Dlaczego to jest ważne? Jeśli od zrobienia tatuażu minęły mniej niż 4 miesiące, Fundacja DKMS informuje o tym klinikę transplantacyjną. Niezależnie od tego, dawcy są zawsze badani na okoliczność wirusów, które mogą być przenoszone drogą krwiopochodną i stanowić zagrożenie dla pacjenta po transplantacji. Wniosek?
Jeśli zrobiłeś tatuaż, piercing albo makijaż permanentny, to nie musisz już martwić się blokadą swojego profilu w bazie potencjalnych dawców szpiku. Jedyne, co musisz zrobić, to zapamiętać datę ich wykonywania i oczywiście robić je w sprawdzonych, renomowanych placówkach, w których są przestrzegane normy profilaktyki i sterylności. – Samo oddanie komórek macierzystych szpiku nie boli, to bardziej chwilowy dyskomfort. Przy tatuowaniu bólu jest znacznie więcej – mówi dawca Marcel Chlebosz (na zdjęciu). Marcel zarejestrował się w bazie w liceum. Telefon z informacją, że może pomóc swojemu „bliźniakowi genetycznemu” odebrał w dniu 25. urodzin. Swoje 7 tatuaży wykonał dużo wcześniej. Jak przyznaje, przed pobraniem szpiku miał obawy, jak procedura wpłynie na jego codzienność, ale w Fundacji DKMS rozwiali jego wątpliwości. Życie pisze różne scenariusze, nowotwory krwi mogą dotknąć każdego. Pojawiają się niespodziewanie. Tak stało się w przypadku Pauliny Pietrzak, 33-letniej tatuatorki z Poznania (na zdjęciu).
Wszystko zmieniło się z dnia na dzień. U Pauliny zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową (AML) z grupy wysokiego ryzyka. Jej szansą na życie i powrót do ukochanych dzieci jest wyłącznie przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego, szpitalnej izolacji. Zapytana o to, co daje jej siłę, odpowiada: – Moje dzieci nie mogą wychowywać się bez mamy. To myśl, która mnie paraliżuje, dlatego walczę – mówi.
Masz tatuaż? Chcesz pomóc? Dołącz do bazy Fundacji DKMS! Potencjalnym dawcą szpiku może zostać każda ogólnie zdrowa osoba w wieku 18-55 lat, o wskaźniku masy ciała BMI powyżej 16,5 i nie wyższym niż 40. Zarejestruj się online pod: www.dkms.pl/dzialaj/zostan-dawca, zamów pakiet do domowego pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka i uratuj komuś życie.
Jolanta Wiatr
Fot. Fundacja DKMS


