Gorzowianie witali Matkę Bożą Gietrzwałdzką

Przez dwa dni 3 i 4 września gorzowscy wierni modlili się, pozostając także na całonocnym czuwaniu przy łaskami słynącym Obrazie Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Peregrynacja wizerunku Maryi z Dzieciątkiem po diecezji zielonogórsko – gorzowskiej odbywa się w ramach przygotowań do obchodów 150. rocznicy objawień Najświętszej Maryi w Gietrzwałdzie.

Objawienia w Gietrzwałdzie miały miejsce od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. To jedyne w Polsce objawienia maryjne zatwierdzone przez Kościół rzymskokatolicki. Kult objawień został oficjalnie zatwierdzony przez Kościół 11 września 1977 roku, sto lat po tych wydarzeniach.

Uroczyste powitanie i Msza św. odbyły się 3 września w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W uroczystości licznie wzięli udział mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, księża i siostry zakonne. Wiele osób przystępowało do Spowiedzi św. .

– Przyjdźmy licznie do katedry, aby razem z Maryją stanąć przed Chrystusem i zawierzyć Mu nasze życie oraz wszystko, czym żyje nasz Kościół diecezjalny – zachęcał proboszcz katedry ks. Mariusz Kołodziej, o czym informowano w ogłoszeniach duszpasterskich i na stronie internetowej gorzowskiej fary.

Wierni tłumnie odpowiedzieli na zaproszenie proboszcza ks. Mariusza Kołodzieja, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił kazanie.

Duszpasterz przypomniał m.in. historię objawień w Gietrzwałdzie, kiedy Matka Boża ukazała się 13-letniej Justynie Szafryńskiej i 12-letniej Barbarze Samulowskiej, przemawiając do nich w języku polskim.

– Przyjmujemy Maryję przede wszystkim jako Tą, która prowadzi nas do swojego Syna. Jej obecność wśród nas jest zaproszeniem aby chronić naszą wiarę, wspólnoty i nasze osobiste relacje z Chrystusem – mówił kapłan, przypominając słowa Maryi, które skierowała do Kościoła w Gietrzwałdzie: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”.

– Warto postawić sobie pytania: Czy jeszcze potrafię się modlić, stanąć przed Bogiem, wyciszyć się, posłuchać? – pytał kapłan, podkreślając, że Gietrzwałd przypomina o różańcu, może więc warto do niego wrócić? Dalej stwierdził, że trzeba zapytać siebie: Czy jestem gotowy zmienić coś w swoim życiu? Maryja przychodzi po to, by człowiek zrobił kolejny krok za Jezusem, pojednał się z Bogiem, poszedł do spowiedzi, przebaczył, odbudował relacje, zaczął się modlić, żeby przestał żyć jakby Boga nie było. Wtedy peregrynacja będzie miała sens – powiedział duchowny, zaznaczając, że Gietrzwałd to nie tylko historia.

– Sytuacja polityczna się zmieniła ale człowiek tak bardzo się nie zmienił. Nadal potrzebujemy Boga. Nadal potrzebujemy modlitwy. Nadal potrzebujemy nawrócenia. Nadal nasze rodziny potrzebują pokoju. Nadal nasze dzieci potrzebują wiary. Nadal człowiek potrafi zagubić się w świecie pełnym informacji, hałasu i różnych propozycji. Nadal potrzebujemy nauczyć się słuchać Boga. I dlatego Maryja z Gietrzwałdu przychodzi dzisiaj do Gorzowa – zauważył ks. Kołodziej.

– Ale przychodzi również do konkretnego Kościoła, który ma swoją historię. Ta katedra pamięta jeszcze czasy dawnego Landsbergu. Pamięta dramat wojny i wielką zmianę, jaka dokonała się tutaj po 1945 roku. Pamięta ludzi, którzy przybywali na te ziemie z różnych stron Polski. Pamięta kapłanów, którzy po wojnie musieli właściwie zaczynać życie Kościoła od nowa. Pamięta tysiące ludzi, którzy tutaj przyjmowali chrzest, bierzmowanie, zawierali małżeństwa, przystępowali do Eucharystii, żegnali swoich bliskich i szukali odpowiedzi na najważniejsze pytania swojego życia. Ta katedra jest więc świadkiem historii. Nie jest tylko zabytkiem. Jest domem żywego Kościoła. I kiedy dzisiaj Maryja przychodzi do tej katedry, przychodzi do Kościoła, który od dziesięcioleci modli się tutaj, żyje tutaj i próbuje przekazywać Ewangelię kolejnym pokoleniom – powiedział.

Wieś Gietrzwałd leży w województwie warmińsko-mazurskimw odległości 20 km od Olsztyna.

Kult Matki Bożej Gietrzwałdzkiej przypada na drugą połowę XIV wieku. Związany najpierw był z Pietą, a od XVI w. z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Gietrzwałd początkowo zamieszkiwali potomkowie Prusów, a potem szczególnie „Warmiacy”, potomkowie przybyszów z Polski, którzy od XIV wieku zasiedlali ten teren. Po pierwszym rozbiorze Polski nastąpiło oderwanie Warmii od reszty kraju i zaczęła napływać tam ludność niemiecka, wprowadzając liczne germanizmy. Jednak w miejscowej szkole i kościele posługiwano się językiem polskim.

W drugiej połowie XIX wieku, germanizacja przebiegała coraz gwałtowniej. W latach 1871–1878, kanclerz Bismarck usiłował doprowadzić do ograniczenia wpływów Kościoła katolickiego w państwie. W 1873 r. język polski został zabroniony we wszystkich szkołach warmińskich, a pod wpływem Kulturkampfu zaczęto rugować z Warmii niepokornych kapłanów i zgromadzenia religijne, z wyjątkiem tych, które prowadziły działalność charytatywną.

Wanda Milewska

Fot. Archiwum autorki

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: