Nie liczą się liczby. Ważna trzeźwość

Często zdarza się, że alkohol bywa prezentem, pocieszeniem, a także „niewinną” towarzyską rozrywką. Choć kultura picia w naszym kraju na przestrzeni lat bardzo się zmieniła, nadużywanie alkoholu przez Polki i Polaków wciąż ma się dobrze: średnia spożycia w Polsce jest wyższa niż średnia europejska. I tutaj przechodzimy do sedna, czyli jak ilość wypijanego alkoholu przekłada się na uzależnienie.

Uzależnienie od alkoholu jest zaburzeniem psychicznym, którego podstawowym objawem jest koncentracja na spożywaniu tej używki i ciągła lub wciąż nawracająca potrzeba picia. Według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) w Polsce jest około 1 miliona osób uzależnionych. Wiele z nich zgodnie z pierwszym krokiem anonimowych alkoholików (AA) przyznaje się, że Są bezsilni wobec alkoholu – że ich życie stało się niekierowalne. W momencie gdy dotrze to do osoby uzależnionej zaczyna ona trzeźwienie, które wiąże się z wprowadzeniem zmian w życiu codziennym.

Głównie chodzi o wartości oraz sposób postrzegania świata. Trzeźwienie to samorozwój, poznawanie i wgląd w siebie, to pielęgnacja własnych wartości i pasji. Uzależnienie od alkoholu nazywane również zamiennie chorobą alkoholową lub alkoholizmem, rozumiane jest jako zaburzenie, polegające na utracie kontroli nad ilością spożywanego alkoholu.

Walka z uzależnieniem od alkoholu ma charakter procesu, postępuje etapowo, stopniowo i nie daje gwarancji nie picia. Początkiem procesu jest wydarzenie, uświadamiające osobie uzależnionej powagę sytuacji jakim jest uzależnienie. W większości przypadków alkoholik, swoje picie i trzeźwienie określa jako dno. Każdy alkoholik musi osiągnąć swoje “dno”, aby móc odbić się ku trzeźwości.

Tak jak każdy z nas liczy i świętuje swoje kolejne rocznice urodzin, tak samo alkoholik, który jest trzeźwy w większości przypadków liczy kolejne dni, tygodnie, miesiące i lata trzeźwości. Czy jednak jest ważna ta cyfra? Czy nie wystarczy pomyśleć sobie „przeżyłem kolejne 24h na trzeźwo”.

PROGRAM 24 GODZIN („Oaza spokoju”) jest bardzo elastyczny. W każdej chwili możemy go rozpocząć od nowa. Obojętnie gdzie byśmy się znajdowali i o jakiej porze, możemy postanowić, że nie weźmiemy alkoholu do ust przez następne 24 godziny, czy nawet przez 8 lub 1 godzinę zgodnie z prawdą, że każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, a każde wyzdrowienie z alkoholizmu zaczyna się od pierwszej godziny abstynencji. Później przychodzi czas na stawianie następnych kroków i na następne godziny trzeźwości.

Wielu AA uważa, że każde trzeźwe 24 godziny to wielka rzecz – Coś niewyobrażalnego: piłem codziennie, a tu nagle taka przerwa bez jakiegokolwiek przymusu.

Podczas niedawnego mitingu osoba uzależniona (Jan) obchodził swoje „250 dni na trzeźwo”. Wracając do normalnego życia wrócił do pisania wierszy. Jeden z nich poświęcony jest właśnie tej rocznicy i za Jego zgodą prezentuje poniżej:

I zadaję sobie dziś jedno pytanie

Pisząc o poranku jedno ważne zdanie

W jakim miejscu jestem, me serce i dusza

I coś w tym pytaniu do bólu mnie wzrusza.

Kiedy postawiłem sobie to zadanie

Żyć w trzeźwości i nie dbać o głupie gadanie

Nie było to łatwe, trudno były głody

Czasem na tą trzeźwość nie było pogody.

Bo ktoś podpowiadał z tych szarych czeluści

Napij się, co Ci szkodzi, odpręż się a już ci

Ale gdzieś tam w głowie myśl się urodziła

Przez serce i duszę mozolnie się wiła

Po co Ci to świństwo co tylko Ci szkodzi

Jeśli po to sięgasz czy wiesz o co chodzi

Tą jedną decyzją poszedłeś po ratunek

Odstawiłeś na bok ten zdradziecki trunek

Dałeś sobie szczęście, a duszy wytchnienie

Dałeś świadomości serca uzdrowienie

I trzeźwo myślący piszesz teraz wiersze

A Twe horyzonty są większe i szersze

Więc trzymaj się chłopie w tej pięknej trzeźwości

A szczęście do Cię przyjdzie i w sercu rozgości

Napełni Cię słońcem i życia radością

Przyjdzie taki czas, obdarzy miłością.

Andrzej Koenig, ociemniały

Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: