Niewidomy szuka pracy

Mieczysław Bąk ma 33 lata, mieszka w Kołobrzegu, jest niewidomy. Marzy, aby znaleźć stałą pracę i udowodnić, że może być dobrym, pracownikiem. – Nie zakładajcie od razu, że ze mną się nie uda – przekonuje.

Kołobrzeżanin marzy o pracy wśród ludzi. –Praca zdalna jest oczywiście też możliwością i jeśli się znajdzie, będę szczęśliwy. Na co dzień jednak brakuje mi kontaktu z drugim człowiekiem. Chciałbym móc powiedzieć komuś „cześć”, razem wypić kawę, pożartować, czasem komuś pomóc, o coś zapytać. Chciałbym poznawać nowych ludzi, nawiązywać znajomości. Może dzięki pracy poznałbym również kogoś, z kim mógłbym się zaprzyjaźnić, wyjść gdzieś po pracy, porozmawiać o zwyczajnych rzeczach – mówi.

Kołobrzeżanin jest skrzypkiem i kiedy nie ma innej możliwości zarobku, gra na kołobrzeskiej promenadzie. Ma doświadczenie nie tylko w graniu ulicznym. Grał też dla gości w hotelach w Kołobrzegu, na weselach, komuniach i innych uroczystościach. Chętnie podjąłby stałą, legalną współpracę jako skrzypek: z hotelem, restauracją, kawiarnią lub innym miejscem, w którym muzyka na żywo byłaby mile widziana.

Gra na skrzypcach to nie jedyna rzecz którą potrafi. Biegle obsługuje komputer, telefon. Jako niewidomy korzysta z czytnika ekranu i syntezatora mowy. Może sprawnie pisać, sporządzać notatki korzystać z programów dostępnych dla tego rodzaju oprogramowania. Problem stanowią jednak zadania wymagające pracy z grafiką. – Chętnie podjąłbym pracę jako dyspozytor telefoniczny, konsultant, pracownik infolinii przy przyjmowaniu zgłoszeń, zleceń czy interwencji. Jestem też otwarty na inne propozycje – deklaruje. Jest przy tym typowym nocnym markiem. Noc ma dla niego swój klimat, zawsze dobrze funkcjonował właśnie nocą. Nocne zmiany, które dla wielu osób są problemem, dla niego są wręcz czymś oczekiwanym. Już jako dziecko marzył o tym, by kiedyś pracować w prawdziwej dyspozytorni, szczególnie na nocnej zmianie. – Gdybym miał możliwość pracy jako nocny dyspozytor, operator telefonu czy przyjmujący zgłoszenia, nie traktowałbym nocnych godzin jako przykrego obowiązku. Oczywiście nie oznacza to, że interesują mnie wyłącznie noce. Mogę pracować i w dzień, ale praca zmianowa i nocne dyżury mnie nie odstraszają – podkreśla.

Ma jedną prośbę do potencjalnych pracodawców, szczególnie tych, którzy mają dyspozytornie, centrale telefoniczne, recepcje, infolinie, punkty przyjmowania zamówień. – Jeżeli przeczytacie, że jestem niewidomy, nie zakładajcie od razu, że firmowy program będzie dla mnie niemożliwy do obsłużenia. Dajcie mi najpierw usiąść przy komputerze i spróbować zanim usłyszę „nie da się”– przekonuje. Najbardziej zależałoby mu na pracy stacjonarnej w Kołobrzegu lub miejscu, do którego mógłby dojechać. Nie oczekuje, że pracodawca będzie wszystko robił za niego. Chce nauczyć się tego, co trzeba, i pracować razem z innymi.

Stała praca jest dla niego ważna również ze względów życiowych. Stara się bowiem o kredyt hipoteczny, dzięki któremu mógłby wykupić mieszkanie, w którym obecnie mieszka. Dostał szansę na uzyskanie takiego kredytu i bardzo chciałby z niej skorzystać. Chce też mieć poczucie bezpieczeństwa i wiedzieć, że będę miał stały dochód pozwalający spłacać zobowiązanie.

Jeżeli więc jakiś pracodawca z Kołobrzegu lub okolic – choć niekoniecznie – może zaoferować młodemu niewidomemu kołobrzeżaninowi pracę czy też ktoś czytający ten tekst zna taką osobę, wdzięczny za kontakt będzie:Mieczysław Bąk telefon: 513 280 227

* * *

Zgodnie z art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, (…) w przypadku osób ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności art. 15 przewiduje również szczególne, skrócone normy czasu pracy. Nie jest to jednak bezwzględny zakaz.

Art. 16 ust. 1 pkt 2 tej samej ustawy stanowi, że przepisów art. 15 nie stosuje się, gdy pracownik z niepełnosprawnością sam złoży taki wniosek, a lekarz przeprowadzający badania profilaktyczne pracowników, a w razie jego braku lekarz sprawujący opiekę nad tą osobą, wyrazi na to zgodę.

Oznacza to, że jeżeli sam niepełnosprawny wystąpi z takim wnioskiem i otrzyma zgodę lekarza, może pracować również w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych. Po zastosowaniu tego wyjątku w zakresie czasu pracy mają zastosowanie ogólne przepisy prawa pracy. Koszt badania potrzebnego do uzyskania zgody zgodnie z ustawą ponosi pracodawca.

To dla mnie ważne, a praca nocna nie jest czymś, czego chciałbym unikać. Wręcz przeciwnie. Jestem nocnym markiem i od lat chciałbym spróbować pracy na nocnej zmianie, szczególnie w dyspozytorni, przy obsłudze telefonu, przyjmowaniu zgłoszeń lub na podobnym stanowisku. Chciałbym, aby potencjalny pracodawca nie rezygnował z kontaktu ze mną tylko dlatego, że wie o podstawowym zakazie pracy nocnej osób z niepełnosprawnością. Prawo przewiduje możliwość odstąpienia od tych ograniczeń, jeżeli pracownik tego chce i lekarz uzna, że w jego przypadku nie ma przeciwwskazań. Oczywiście decyzja należy do lekarza. Chcę jednak powiedzieć, że jeśli charakter pracy będzie tego wymagał, wystąpię o taką zgodę. Zależy mi na tym, aby kwestia mojej niepełnosprawności nie powodowała automatycznego odrzucenia mojej kandydatury przed rozmową i sprawdzeniem, jakie rozwiązania są faktycznie możliwe – podsumowuje niewidomy kołobrzeżanin, poszukujący pracy.

Oprac. Jolanta Wiatr

Fot. Gazeta Kołobrzeska

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: