
Z nadejściem wiosny wiąże się wiele obrzędów i tradycji. Takim znanym nam wszystkim zwyczajem na powitanie wiosny jest topienie marzanny, która symbolizuje słowiańską boginię, a ta z kolei zimę i śmierć. Zwyczaj ten pochodzi od święta Słowian – Jare, które przypada na równonoc wiosenną, czyli 20/21 marca.
Marzannę dawniej wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, przyozdabiano wstążkami i koralikami. W dzień dzieci razem z marzanną obchodziły wszystkie domy we wsi i podtapiały ją w różnych żródłach wody. Często wraz z marzanną noszono także gałązki jałowca. Natomiast wieczorem kukłę przejmowała młodzież i za miastem lub wsią była ona podpalana i wrzucana do wody. Później na wzgórzach zapalano ogniska, aby przywitać wiosnę.
W niektórych regionach zbierano także witki wierzbowe lub leszczyny, a nimi okadzano gospodarstwa, albo składano je na stosach i palono. Była to forma oczyszczania się po zimie.
Wiosna to najbardziej optymistyczna i dla wielu najpiękniejsza pora roku. Promienie słońca, które ciepłem otulają naszą skórę, won rozkwitających kwiatów i śpiew ptaków, to wszystko we wspólnej kompozycji dla zmysłów powoduje, że człowiekowi odrazu chce się żyć.
A jak się świętuje się nadejście wiosny w innych częściach świata?
W Iranie, czyli dawnej Persji, czy też w Kazachstanie, Tadżykistanie oraz Afganistanie obchodzi się tzw. perski Nowy Rok, a przypada on na 21 marca. Polega to na robieniu wiosennych porządków i ozdabianiu domów zielenią oraz kwiatami. Wieczór przed nowym rokiem ludzie przebierają się, palą ogniska, aby potem przy dźwiękach muzyki je przeskakiwać, chodzą od domu do domu, by zbierać przekąski. Najważniejszy jest stół zwany Haft-sin i obowiązkowo muszą znaleźć się na nim wykiełkowane zboża w pięknych misach, które symbolizują odrodzenie. Natomiast perskie wioski odwiedza Kampirak, który rozdaje potrzebującym różnego rodzaju datki uzbierane wcześniej.
Z kolei w Japonii odbywa się rytuał hanami, a polega on na podziwianiu kwiatów kwitnących wiśni. To kilkusetletnia już tradycja. W miejskich parkach organizowane są rodzinne pikniki. Japończycy gromadzą się pod drzewami i wspólnie spożywają posiłki. Tradycyjną potrawą na ten czas są ryżowe kulki zwane tango. W miastach popularne są nocne zabawy trwające do późnych godzin, a woń kwiatów, zielona herbata, sake i kolorowe lampiony sprawiają, że klimat tego wydarzenia staje się niezapomniany. Zaś starsi Japończycy obchodzą bardziej starożytną formę hanami, która także polega na podziwianiu kwitnących kwiatów, ale nie wiśni, a moreli japońskiej. Te ceremonie są wiele spokojniejsze i bardziej kameralne.
Natomiast Meksykanie zgodnie z rytuałem witają wiosnę gromadząc się wokół prekolumbijskich zabytków, jak np.piramidy czy też wokół ruin świątyń. Pamietajmy, że starożytni mieszkańcy tego regionu świata, jak Mistekowie, olmeccy, Toltecy, czy Aztekowie bardzo starannie wybierali miejsca ich budowy, a w wyborze kierowali się astronomiczną wiedzą. Do dnia dzisiejszego te lokalizacje uznawane są za niezwykłe miejsca mocy, w których można czerpać dobrą energię.
Ok. 50 km od Meksyku leżą Piramidy Słońca, które co roku przyciągają tysiące osób. Zaś między 19, a 21 marca po tę niezwykłą moc miejsca przybywa prawie milion osób. Większość ubiera się w tradycyjne białe stroje, co sprawia, że wydarzenie jest naprawdę widowiskowe, a uczestnicząc w nim czuje się, że jest się częścią prekolumbijskiego obrzędu. W wierzeniach Toleków miejsce Piramid Słońca jest miejscem, gdzie ludzie zmieniają się w bogów.
Wiemy, że nie od dziś jajko uznane jest za symbol nowego życia. Z tego względu są kraje, które symbol ten wiążą również z nadejściem wiosny. Przykładem jest Bośnia oraz Hercegowina, gdzie z nadejściem wiosny odbywa się Festiwal Jajeczny zwany Cimburijada. W czasie tego festiwalu jajka są smażone na ogromnych patelniach na miejskich ulicach, odbywają się liczne zabawy taneczne czy wskakiwanie do rzeki, nawet jeśli utrzymuje się jeszcze śnieg.
Tak jak u nas pali się marzannę, tak w Szwajcarii pali się kukłę bałwana. Pierwszy dzień wiosny Szwajcarzy nazywają Sechselauten co znaczy „dzwonienie dzwonów o 6 wieczorem”. A skąd wzięła się ta nazwa? Otóż dawniej w Zurychu, ale też w innych miejscowościach obwieszczano koniec dnia pracy właśnie dzwonami. W czasie zimy była to godzina 17.00, zaś pierwszego dnia wiosny godzina 18.00. Tego dnia odbywają się pochody w strojach historycznych, a towarzyszy im muzyka. Zaś to jak plonie kukła bałwana zwiastuje pogodę na lato – im szybciej płonie tym cieplejsze i słoneczne wakacje 🙂 Co ciekawe, w niektórych miejscowościach aby efekt był piorunujący, bo do kukły bałwana wkłada się materiały wybuchowe.
Jednak, gdzie by człowiek nie spojrzał, wiosna to czas narodzin, rozkwitu i życia, a jej symbolem są tulipany. To też najpiękniejszy czas na miłość, jak to mawiali polscy poeci. Z wiosną promyki słońca o poranku tak radośnie nastrajają, a wraz z nimi pojawia się nieodparta ochota do życia i działania. Wiosna to radosny czas dla świata budzącego się z zimowego snu.
Małgorzata Mazurek, bajkopisarka Flora
Fot. Pixabay


