
Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych zaczną obowiązywać przepisy ograniczające korzystanie z telefonów komórkowych. Celem jest m.in. poprawa koncentracji uczniów oraz oraz przeciwdziałanie cyberprzemocy. Jednak co z dziećmi, dla których smartfon jest elementem terapii i monitorowania stanu zdrowia? Największą grupę takich uczniów stanowią osoby z cukrzycą typu 1.
Projekt, który zatwierdzony został już przez Sejm, zakłada zakaz korzystania z telefonów komórkowych w przedszkolach i szkołach podstawowych, jednak przewiduje kilka wyjątków. Jednym z nich jest korzystanie z telefonu lub specjalistycznej aplikacji ze względów zdrowotnych. Warunkiem ma być zgoda dyrektora szkoły oraz odpowiednie uregulowanie zasad w statucie placówki.
Kilka lat temu telefon komórkowy w szkole był przede wszystkim środkiem komunikacji. Obecnie dla wielu osób z cukrzycą typu 1 smartfon stał się integralną częścią leczenia.
Nowoczesne systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM), takie jak FreeStyle Libre czy Dexcom, przesyłają wyniki pomiarów do aplikacji w telefonie. Smartfon odbiera dane z sensora, wyświetla aktualny poziom glukozy, pokazuje trendy zmian, ostrzega przed zbliżającą się hipoglikemią lub hiperglikemią, a w wielu przypadkach przekazuje informacje rodzicom lub opiekunom na odległość.
W wielu przypadkach, również wśród dzieci z cukrzycą, Coraz częściej telefon współpracuje również z pompami insulinowymi, umożliwiając podgląd parametrów terapii, a w niektórych systemach także sterowanie wybranymi funkcjami urządzenia.
Dla każdego dziecka z cukrzycą pomoc telefonu komórkowego z odpowiednią aplikacją oznacza większe bezpieczeństwo i możliwość szybkiej reakcji w sytuacji zagrożenia zdrowia. Dlatego przyjęta przez Sejm nowelizacja Prawa oświatowego nie pomija tej grupy uczniów. Zgodnie z zapisami uczeń wykorzystujący smartfon do monitorowania glikemii nie powinien zostać pozbawiony możliwości korzystania z urządzenia. Wręcz przeciwnie – przepisy mają umożliwić szkołom stworzenie procedur uwzględniających potrzeby dzieci przewlekle chorych. Ministerstwo Edukacji podkreśla również, że szkoły zachowają pewną elastyczność przy wdrażaniu nowych regulacji. Każda placówka będzie zobowiązana do dostosowania swojego statutu i określenia szczegółowych zasad korzystania z urządzeń elektronicznych.
Fundacja dla Dzieci i Dorosłych z Cukrzycą oraz Federacja Diabetyków wielokrotnie przypominały, że telefon wykorzystywany do odbioru danych z systemu monitorowania glikemii pełni funkcję urządzenia medycznego, a nie zwykłego środka komunikacji. W wielu przypadkach jego wyłączenie oznacza utratę alarmów ostrzegających przed niebezpiecznie niskim lub wysokim poziomem glukozy.
Eksperci podkreślają, że w przypadku cukrzycy typu 1 szybka reakcja na alarm systemu CGM może zapobiec ciężkiej hipoglikemii lub hiperglikemii u monitorowanego ucznia.
Podczas lekcji dziecko, głównie to z pierwszych klas, często nie odczuwa pierwszych objawów spadku glukozy. Wówczas alarm w telefonie może być pierwszym sygnałem ostrzegawczym, pozwalającym odpowiednio wcześnie spożyć węglowodany lub skorygować leczenie. Bardzo ważna jest również możliwość zdalnego monitorowania wyników przez rodziców, którzy obserwują poziomy glukozy swoich dzieci w czasie pobytu w szkole, dzięki czemu mogą skontaktować się z nauczycielem, gdy sytuacja wymaga interwencji.
Dla każdego ucznia chorującego na „słodką chorobę” czyli cukrzycę telefon nie jest przywilejem. Jest narzędziem medycznym, które może decydować o jego bezpieczeństwie. Tak więc wdrażając nowe przepisy, szkoły powinny pamiętać, że zakaz korzystania z telefonów nie może prowadzić do ograniczenia prawa dziecka do skutecznego leczenia ani zwiększać ryzyka zdrowotnego.
Andrzej Koenig, ociemniały
Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne


