Zapusty w Gościnie

W poprzedni weekend Centrum Kultury i Książki w Gościnie, niewielkim rolniczym miasteczku w województwie zachodniopomorskim, stało się sercem karnawałowych tradycji.

Tegoroczne Zapusty przyciągnęły mieszkańców całej tej rolniczej gminy spragnionych wspólnej zabawy, regionalnych smaków inspirowanej folklorem kultury, w rodzimym wydaniu. Było gwarno, kolorowo i – co najważniejsze – królowały tradycyjne smaki.

Zapusty, inaczej nazywane ostatkami lub też mięsopustem to tradycyjna polska nazwa karnawału, a szczególnie jego ostatnich, najbardziej hucznych i przepełnionych zabawą i spotkaniami dni. Spotkania te trwają od tłustego czwartku do wtorku przed Środą Popielcową. Jest to czas zabaw, maskarad, pochodów i obfitego jedzenia, w tym wypiekanych na różne sposoby faworków, chrustów i pączków oraz tłustych potraw z mięsem. Liczne zabawy, organizowane podczas tzw. Zapustów traktowane są jako ostatnie chwile swawoli przed 40-dniowym wielkim postem.

Oczywiście, że nikt nie wyobraża sobie Zapustów bez tradycyjnej kuchni. Co roku żadna tego typu zabawa nie obejdzie się również bez konkursów kulinarnych, na których miejscowi mistrzowie kuchni, rondla i patelni, prezentują wykonane przez siebie tradycyjne potrawy i wypieki. Nie inaczej było i podczas tegorocznego spotkania, gdy emocje uczestników kulinarnych zmagań sięgały zenitu, a komisja konkursowa miała nie lada wyzwanie, by wydać sprawiedliwy werdykt. Ostatecznie laury zdobyli i zdobyli tytuły Królów Zapustnych Smaków w/w: pierwsze miejsce przyznano Pawłowi Domżalskiemu, uznając go za mistrza tzw. potrawy zapustnej. Drugie miejsce zdobyła Jadwiga Jach – autorka najsmaczniejszego ciasta: karnawałowej delicji, która podbiła podniebienia gości. Trzecia była Jadwiga Gutowska, której domowa nalewka nie miała sobie równych i zdobyła najwyższe noty w swojej kategorii.

Po kulinarnych atrakcjach przyszedł czas na muzyczną ucztę i taneczny show. Scena Centrum Kultury i Książki tętniła życiem przez cały wieczór. O doskonałe nastroje i folkowy klimat spotkania już na samym jego początku zadbał miejscowy zespół ludowy „Podlotki” (na zdjęciu), które przypominając o pięknie polskich tradycji osiągnęły już wiele sukcesów podbijając sceny naszego powiatu, a nawet województwa. Trzon zespołu „Podlotki” stanowią ubrane w ludowe stroje starsze panie (panów niestety jest niewielu), ale wigor z jakim wykonują tradycyjne piosenki, zupełnie usprawiedliwia nazwę jaką wybrały dla swojego zespołu. Z kolei zespół o przekornej nazwie „Nienazwani” udowodnił, że dobra muzyka łączy pokolenia, porywając wszystkich obecnych do wspólnego tańca.

Prawdziwy popis kunsztu zaprezentowała jednak na zakończenie imprezy młodzież z Klubu Tanecznego „Amber” Kołobrzeg, którzy swoimi występami zasłynęli nie tylko w Polsce, ale i za granicami kraju. Na parkiecie obecni mogli zobaczyć: Julię Waszak, Oliwię Demczyszak, Natalię Kwiatkowską, Oskara Michałowskiego – ucznia szkoły im. Macieja Rataja w Gościnie. Widowisko w ich wykonaniu pokazało klasę godną ogólnopolskich parkietów. Tym samym młodzi artyści uświetnili lokalne święto.

Jolanta Wiatr

Fot. Strona internetowa Urzędu Gminy Gościno

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Opublikuj post: