
Uzależnienia – temat trudny, często przemilczany, a jednocześnie coraz bardziej obecny w naszym społecznym krajobrazie. Jakie są przyczyny, jak wygląda droga do wyjścia z nałogu i z jakimi wyzwaniami mierzą się zarówno osoby uzależnione, jak i ich bliscy? O tym rozmawiamy z dwiema doświadczonymi terapeutkami uzależnień – Agnieszką Białogłowską[1] i Joanną Małecką.
- Co dzieje się z człowiekiem, kiedy rozwija się u niego uzależnienie?
W momencie, gdy u człowieka rozwija się uzależnienie, dochodzi do aktywacji szeregu mechanizmów obronnych, które mają na celu ochronę psychiki przed trudnymi emocjami i rzeczywistością. Najczęstsze z nich to np:
Nałogowe regulowanie uczuć – to mechanizm, w którym zamiast przeżywać i wyrażać emocje – szczególnie te trudne, jak lęk, wstyd, smutek – uciekamy od nich, sięgając po substancję, zachowanie czy bodziec, który daje ulgę lub chwilową przyjemność. Używka lub nałogowe działanie pomaga nie tylko zagłuszyć ból, ale też sztucznie podkręcić radość. To sposób na unikanie konfrontacji z tym, co naprawdę jest w nas – często jest głęboko, boli i trwa od dawna.
Mechanizm iluzji i zaprzeczenia – osoba nie przyznaje się do problemu, mówi np. „nie jestem uzależniony”” to inni mają problem” , bagatelizuje konsekwencje swojego zachowania. Występuje także Mechanizm rozszczepienia (rozdwojenia „ja”) – osoba doświadcza wewnętrznego rozdarcia: z jednej strony wie, że ma problem, z drugiej – nadal ucieka w nałóg. Może czuć, jakby były w niej „dwie osoby” pacjenci mówią – czuję, że jest nas dwóch –ta osoba trzeźwa i ta uzależniona. Osoba uzależniona często wypiera prawdę o swoim stanie z powodu wstydu, lęku przed konsekwencjami oraz niechęci do konfrontacji z własnym bólem.
Zwykle to otoczenie – bliscy, pracodawca, przyjaciele – jako pierwsze zauważą zmiany i sygnalizują, że „coś jest nie tak”. Jednak osoba uzależniona często nie chce słyszeć tych sygnałów i wypiera je, co prowadzi do pogłębiania problemu.
- Czy są jakieś cechy osobowości lub sytuacje życiowe, które sprzyjają rozwojowi uzależnień?
Tak, istnieją zarówno czynniki psychologiczne, jak i społeczne, które zwiększają ryzyko uzależnienia:
Historia rodzinna – osoby wychowane w domach, gdzie występowały uzależnienia, często nie mają zdrowych wzorców radzenia sobie z trudnymi emocjami. Jeśli dziecko widziały, że ojciec „znieczula się” alkoholem w stresujących sytuacjach, może nieświadomie powielają ten schemat.
Niskie poczucie własnej wartości – brak szacunku do samego siebie, potrzeba ucieczki od własnego „ja”.
Wczesny wiek rozpoczęcia używania substancji – im wcześniej (np. w dzieciństwie lub w okresie nastoletnim) zacznie się sięgać po środki psychoaktywne, tym większe jest ryzyko uzależnienia.
Trudne doświadczenia życiowe – traumy, przemoc, rozwody, śmierć bliskiej osoby, przejście na emeryturę, kryzysy emocjonalne – wszystkie sytuacje, które powodują ból i cierpienie, mogą sprzyjać sięganiu po substancje „znieczulające”.
- Czy uzależnienie to choroba? Jak terapeuci klasyfikują ten problem?
Tak – uzależnienie jest klasyfikowane jako choroba, a konkretnie jako choroba przewlekła, postępująca i nawrotowa. Zgodnie z klasyfikacjami medycznymi (takimi jak ICD-10). Współczesna terapia uzależnień coraz częściej odchodzi od sztywnego skupiania się wyłącznie na mechanizmach uzależnienia, a zamiast tego koncentruje się na źródłach bólu, cierpienia i emocjonalnych deficytach, które skłaniają osobę do ucieczki w nałóg. Leczenie staje się bardziej holistyczne, empatyczne i zindywidualizowane, a celem terapii nie jest tylko abstynencja, ale także odbudowanie kontaktu z samym sobą i nauka konstruktywnych sposobów radzenia sobie z trudnościami, bólem.
- Jakie są pierwsze sygnały ostrzegawcze, które mogą wskazywać na uzależnienie? Jak bliscy mogą rozpoznać, że ktoś z ich otoczenia zmaga się z uzależnieniem?
Bliscy często jako pierwsi zauważają, że coś niepokojącego dzieje się z osobą im bliską. Uzależnienie niemal zawsze wiąże się ze zmianą zachowania – może to być nagła agresja, wycofanie, unikanie kontaktu czy stopniowe izolowanie się. Osoba uzależniona często przestaje dotrzymywać słowa, pojawiają się kłopoty finansowe, niewyjaśnione wypadki czy znikanie na dłuższy czas. Z czasem widoczne są też fizyczne objawy – chudnięcie, zmiany skórne, zaniedbanie wyglądu. Osoba może przestać funkcjonować w swoich rolach – rodzica, partnera czy pracownika – w pełni i odpowiedzialnie. Nierzadko pojawiają się kradzieże z domu, problemy z prawem, a winą za te sytuacje obarczani są inni: partner, dzieci, szef. Częste są też próby racjonalizowania nałogu: „bo dzieci mnie zdenerwowały”, „bo matka coś powiedziała”, „bo w pracy jest źle”. Uzależniona osoba cierpi, ale też wciąga bliskich w swoje uzależnienie – w emocjonalny chaos, odpowiedzialność za swoje czyny i trudne konsekwencje. To dlatego tak ważne jest, by nie ignorować sygnałów i szukać wsparcia – zarówno dla osoby uzależnionej, jak i dla siebie.
- Jak wygląda proces terapii i od czego się zaczyna?
Najpierw pacjent jest konsultowany i na podstawie wywiadu lekarskiego i psychologicznego stawiana jest diagnoza. Oczywiście w trakcie tych spotkań diagnostycznych terapeuta kieruje w stronę pacjenta wiele interwencji mających na celu zbudować jego motywację do leczenia, abstynencji, zmiany. To czas budowania nadziei na poprawę i wspierania pacjenta w jego cierpieniu. W tym czasie, w zależności od nasilenia objawów choroby, okresu nieużywania substancji, stanu zdrowia oraz sytuacji życiowej, terapeuta tworzy strategię pomocy pacjentowi. Niektórzy kierowani są najpierw na odtrucie czyli detoks i po jego odbyciu mogą przystąpić do spotkań. Detoks często jest koniecznością przy używaniu narkotyków zwłaszcza metamfetaminy czy używaniu alkoholu w ciągach wielotygodniowych. Pacjenci mogą leczyć się w formie ambulatoryjnej bądź stacjonarnej. Okres trwania pracy terapeutycznej jest zależny od stanu zdrowia pacjenta i jego umiejętności radzenia sobie w chorobie. Każdy pacjent trafia do leczenia w określonym stadium uzależnienia, w swojej życiowej rzeczywistości i z deficytami i zasobami wewnętrznymi, które mogą mu pomagać lub utrudniać zmianę. Wszystko to decyduje o tym jak długo będzie w terapii. Zwykle podstawowy program leczenia trwa 1,5 roku do 2 lat. Pacjent w tym czasie pracuje najczęściej indywidualnie oraz grupowo. Nie wszystkie osoby uzależnione skorzystają z leczenia w systemie ochrony zdrowia. Część osób leczy się w psychoterapii indywidualnej w gabinetach prywatnych a spora część dobrze poradzi sobie w grupach wsparcia AA/NA (Anonimowi Alkoholicy/Anonimowi narkomani)
- Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z uzależnienia?
Znowu to jest sprawa indywidualna i zależna od celu terapii. Nie zawsze uzależnienie oznacza całkowitą abstynencję. Osoby mogą pracować w terapii uzależnień nad ograniczeniem używania alkoholu, zakupów, korzystania z telefonu, seksu. Na pewno celem terapii jest odzyskanie kontroli nad niepożądanym zachowaniem, co mocno wiąże się z systemem regulacji emocjonalnej. I właśnie fakt, że często przeżywamy świat wewnętrzny i zewnętrzny w dużym napięciu, pędzie, bez uważności na emocje i uczucia dochodzi do nawrotów choroby i zdarza się powrót na dawną ścieżkę uzależnienia.
- Jaką rolę ogrywa rodzina w chorobie?
Rodzina może wzmacniać mechanizmy choroby podtrzymując pewne zachowania osoby uzależnionej. Jest to swoistego rodzaju trwanie w halucynacji nt. objawów choroby oraz leczenia. Często dotyczy to minimalizowania ilości wypijanego alkoholu, konsekwencji używania substancji, trwanie w milczeniu nt. niepożądanych zachowań osoby chorej lub stwarzanie komfortu do życia w uzależnieniu np. poprzez finansowanie czy spłaty długów. Tych niezdrowych zachowań i sposobów myślenia w rodzinie jest tak dużo, że trudno tutaj byłoby opisać wszystkie. W terapii rodzin w dużym obszarze pracuje się w temacie urealnienia sytuacji życiowej wszystkich członków rodziny oraz przywrócenia właściwych ról ich członkom. Często zdarza się tak, że to dzieci przejmują zadania, które nie jest zdolna wykonać osoba uzależniona, mogą też w niekorzystny dla siebie sposób zacząć opiekować się drugim rodzicem. Na ten proces odwrócenia ról – zwany paretyfikacją terapeuta zwraca szczególną uwagę, gdyż takie dzieci nie mają szansy doświadczyć beztroski dzieciństwa.
W innym niż wyżej opisanym wariancie rodzina może uczestniczyć w terapii i w taki sposób kierować swoją uwagą , troską, pomocą ,żeby to było bezpieczne dla członków rodziny. Często zdarza się tak, że najpierw do terapii trafiają niepijący partnerzy a potem osoby uzależnione. Ich zmiany wpływają na dynamikę rodziny oraz wewnętrzne procesy zachodzące między ich członkami. Zdarza się tak, że rodziny zgłaszają się po wielu latach do leczenia trwając w katalepsji -”zatrzymaniu” i każdy ruch członka bez względu na to czy do terapii zgłosi się dziecko czy żona , może spowodować zachwianie statusu quo rodziny i rozpocząć proces zmiany. Często to leczenie wcale nie zaczyna się w Poradni Uzależnień a np. w poradni zdrowia dla dzieci czy dla dorosłych. Nieuzależnieni członkowie rodziny często doświadczają cierpienia z powodu zaburzeń nastroju, lękowych czy schorzeń psychosomatycznych. Dzieci często chorują, bolą je brzuchy, obgryzają paznokcie w wyniku ciągłego napięcia, są wycofane albo mają zaburzenia zachowania. Zdarza się, że małe dzieci wzrastające w rodzinach dysfunkcyjnych same szybko się uzależniają. Często od telefonu, gier, marihuany czy alkoholu. Już 11, 12 latkowie mają nasilone objawy odstawienia gdy następuje rezygnacja z używki.
W związku z tym, że uzależnienie w rodzinie dotyka cały system rodzinny bezpłatne leczenie jest również proponowane bliskim członkom osoby chorej. W ramach refundowanej pomocy możliwa jest terapia dla partnerów ,którzy w destrukcyjny dla siebie sposób przeżywają i dostosowali się do życia z osobą uzależnioną. Coraz częściej na terapię dla dorosłych z rodzin alkoholowych zgłaszają się osoby, których rodzice w dzieciństwie nadużywali alkoholu i w wyniku różnych doświadczeń i wzorców przystosowawczych mają sami problemy w swoim dorosłym życiu. W poradni, w której pracujemy prowadzone są grupy terapeutyczne pracujące z osobami z takich domów to tzw. grupy dla Dorosłych Dzieci Alkoholików. Zauważamy, że na przestrzeni lat coraz młodsze osoby świadome trudności i możliwości pracy nad sobą, zgłaszają się do procesów terapeutycznych. To są dobre zmiany, gdyż wielokrotnie po ukończonej terapii słyszałyśmy „dlaczego ja tak późno zaczęłam, żałuję że nie skorzystałam wcześniej”. To bardzo raduje, kiedy ludzie zaczynają wierzyć w siebie, zaczynają samodzielnie dokonywać wyborów, zdrowieją. Towarzyszenie im w procesie zmiany, dojrzewania, przepracowywania traum jest przywilejem, gdyż zaufanie jakie jest potrzebne w wymianie doświadczeń i relacji jest nieocenione.
- Gdzie szukać pomocy?
Terapia indywidualna i grupowa może się odbywać w strukturach pomocy refundowanej przez NFZ. Zapraszamy do Poradni Leczenia Uzależnień w Szpitalu MSWiA w Jeleniej Górze, ul. Cieplicka 69-71. Aktualnie odbywają się kwalifikacje do grupy dla DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) 2025/26, która rozpocznie się w październiku. Do pozostałych grup dla osób uzależnionych nabór prowadzony jest na bieżąco. W razie pytań można się kontaktować email: malecka@szpitalmsw.net
Korzystając z pomocy w ramach prywatnych gabinetów warto pamiętać, żeby najlepiej szukać specjalistów w danych obszarach oddziaływań. Dla pracy z osobami uzależnionymi będą to przede wszystkim certyfikowani specjaliści psychoterapii uzależnień. Praca z członkami rodzin z uzależnieniem najczęściej jest pracą psychoterapeutyczną. Zawsze warto szukać pomocy u psychoterapeutów, pytać i sprawdzać kompetencje i kwalifikacje osób, które mają udzielić pomocy. Wciąż ze względu na brak ustawowych regulacji rynek pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej jest otwarty i nie ma nad nim właściwej kontroli. A to przecież chodzi o zdrowie. W warunkach pomocy instytucjonalnej o standardy i kompetencje dba pracodawca i płatnik czyli NFZ.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Renata Bech
Fot. Archiwum autorki
[1] Agnieszka Białogłowska – terapeuta grupowy i indywidualny ; certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień, psychoterapeuta w trakcie szkolenia w nurcie ericksonowskim, terapeuta EMDR i specjalista w zakresie diagnozy i terapii dziecka wykorzystywanego seksualnie


