
Kołobrzescy radni zajęli się projektem uchwały dotyczącym zmiany regulaminu kąpielisk morskich. Jednym z omawianych punktów była dyskusyjna dotychczas sprawa obecności na plażach psów. Teraz już wprowadzenie psów na plażę nie będzie zakazane, ale jest sporo przeciwników tego rozwiązania.
Już wcześniej na zapisy regulaminów wielu nadmorskich gmin – nie tylko Kołobrzegu – dotyczący zakazu wprowadzania zwierząt na plażę zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich, który interweniował w tej sprawie. W wyniku postępowania sądowego orzeczono, że całkowity zakaz wstępu z psami na plażę jest niezgodny z prawem. To jednak nie oznacza pełnej swobody. Konieczne jest bowiem równoczesne wprowadzenie rozwiązań, regulujących obecność psów na kąpieliskach.
Jak to wygląda w Kołobrzegu? W tym znanym, nadmorskim kurorcie już od kilku lat funkcjonują dwie wydzielone plaże dla psów, dotychczas na pozostałych właściciele nie mogli spacerować z psami. Za złamanie tego punktu regulaminu kąpieliska groził wysoki mandat. Do zmian w regulaminie, do jakich doszło w marcu – na korzyść właścicieli czworonogów – nie wszyscy radni byli do końca przekonani. Podczas debaty radni podkreślali, że zwierzęta mogą przecież różnie reagować na tłumy i wysokie temperatury, dlatego wprowadzenie zasad bezpieczeństwa jest konieczne. Trzeba będzie rozważyć również montaż psich pakietów przy wejściach na plażę.
Aby dostosować regulamin do obowiązującego prawa, radni zmienili zapis o zakazie wprowadzania zwierząt na plażę. Zmiana dotyczy fragmentu regulaminu, który brzmi: „(…)Zabrania się puszczania psów i pozostałych zwierząt domowych bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.(…)”
Jak we wszystkich budzących kontrowersje problemach i w tym przypadku, wysłuchaliśmy wielu opinii, zarówno zwolenników jak i przeciwników tego rozwiązania.
– Psy na plaży, to zły pomysł. Sam mam dwa psy, ale nie wchodzę z nimi na plaże, place zabaw, bo doskonale rozumiem obawy innych w sprawach psiej higieny. Mam też małe dzieci i licho mnie brało na widok innego właściciela psa, który udawał, że nie widział, co zrobił na plaży jego pies chwilę wcześniej. Bo to nie psy są winne, ale ich właściciele – mówi kołobrzeżanin, miłośnik i właściciel psów, ale też ojciec dwójki maluchów. – Bardziej martwi mnie fakt, że gdy jest upał to właściciel idzie na plażę i cały dzień tam przesiaduje z psem, który niekoniecznie ma potrzebę przegrzewania się na słońcu, warto zwrócić uwagę, czy właściciel zapewnia pupilowi wodę do picia, ochronę przed słońcem, by nie siedział w hałasie (dzieci, muzyka). Czy w takim razie będzie jakiś patrol straży miejskiej i sprawdzanie, czy jest przestrzegana ustawa o ochronie zwierząt?- pyta inny mieszkaniec miasta. Przypominamy, że psy muszą być na smyczy.
– No i zrobili z plaży kuwetę, Nie ma jak leżenie na zasikanym piasku wśród psich ekskrementów. Czy nie można wydzielić chociaż plaży centralnej bez psów– narzekają przeciwnicy tego rozwiązania
Niezadowolonym, chcemy przypomnieć, że to nie radni są „winni” tej decyzji, a zmiana regulaminu dotyczącego pobytu psów na plaży to wynik wyroku sądu administracyjnego na skargę rzecznika praw obywatelskich. Jak sprawdziliśmy – podobne zasady dotyczące psów obowiązują obecnie na wszystkich plażach w Polsce.
Jolanta Wiatr
Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne


