
Dziurawiec, bo o nim mowa, występuje prawie wszędzie – od skalistych gór, po lasy, polne łąki, murawy i mokradła. W afrykańskich górach można spotkać drzewiaste gatunki tej rośliny, a w formie krzewów w Himalajach.Na terenie polski dziurawiec również bardzo dobrze się czuje. Kwitnie od czerwca aż do września włącznie. Ziele to nazywane często jest lekiem na 99 chorób.
Polskie ludowe nazwy dziurawca to Ziele Świętojańskie, Ziele Świętego Jana. Dawniej wierzono, że dziurawiec zbierany 24 czerwca ma największą moc, a suche ziele zawieszone w obejściu domu chronić miało od złych uroków i przed piorunami.
Dziurawiec łatwo pomylić z trującym starcem. Jak więc rozróżnić te dwie rośliny? Otóż wystarczy żółte kwiatki rozetrzeć w dłoni. Jeśli puszczą czerwony sok to dziurawiec. Dodatkowo listki dziurawca mają pełno dziurek, stąd też nazwa zwyczajowa. Wystarczy przez taki listeczek spojrzeć na słonko, aby się przekonać.
W formie naparu ceniony jest za swoje właściwości uspokajające. Herbatka z kwiatuszków i listków tej rośliny jest dobrym środkiem, który ułatwi zasypianie. Wykazuje też działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne oraz ściągające. Dziurawiec jest także pomocny przy zaburzeniach trawienia, wspomaga pracę wątroby, łagodzi bóle brzucha, a także bóle menstruacyjne.
A jak wykonać taki leczniczy napar? Jedną łyżkę suszonego ziela na szklankę zalać gorącą wodą i parzyć pod przykryciem około 15 minut. Tak przygotowany napar stosujemy 3x dziennie po posiłku. Świeży sok z dziurawca zastosowany na skórę leczy bielactwo. Z ziela tego wykonuje się również oleje, a metod ich otrzymania jest kilka.
Pierwsza z nich to sposób na podstawowy olej z kwiatów dziurawca. Pamiętajmy, aby kwiatki zbierać w słoneczny dzień, pootwierane do słonka. Wypełniamy nimi ½ pojemności słoika, następnie zalewamy olejem lnianym lub oliwą z oliwek. Szczelnie zamykamy i odstawiamy w słoneczne miejsce na około 30 dni. Gdy olej nabierze barwy mocnej wiśni jest wówczas gotowy i możemy go odcedzić. Taki olej stosujemy w chorobach przewodu pokarmowego, wątroby, w reumatyzmie, a także przy dnie moczanowej.Olej ten można jeszcze wkrapiać do nosa, gdy męczy nas katar lub dokucza nam przewlekłe zapalenie zatok.
Drugi sposób na uzyskanie oleju, polega na wykorzystaniu tym razem listków i łodyg. Potrzebyjemy 0,5 kilograma świeżego, posiekanego drobno ziela, które zalewamy 1 litrem oliwy z oliweki dolewamy 500 ml białego wytrawnego wina, więc do wykonania tego maceratu będzie nam potrzemny duży słój. Taki słój po wlaniu wszystkiego zamykamy i odstawiamy na 7 dni w słoneczne miejsce. Po upływie tego czasu całość podgrzewamy w kąpilei wodnej ok. 2 godziny, przecedzamy i przechowujemy w ciemnych pojemnikach. A jak stosujemy? Otóż jedną łyżeczkę przed posiłkiem 3x dziennie, przez okres 30 dni. W taki sposób zadbamy o nasz żołądek, wątrobę oraz jelita.
Z kolei trzeci sposób wykonania maceratu z dziurawca polega na tym, że 6 łyżek posiekanego świeżego ziela zalewamy 0,5 litrem oliwy z oliwek. Następnie słój przykrywamy na wierzchu bawełnianą ściereczką i odstawiamy w słoneczne, ciepłe miejsce na 4 tygodnie. Tak przygotowany olej stosujemy na zewnątrz na skórę przy oparzeniach, odmrożeniach czy przy trudno gojących się ranach. Można go również wcierać w ciało przy bólach mięśni czy stawów. Na wschodnich terenach przygotowane oleje z dziurawca zakopuje się na 30 dni w ziemi, aby nabrały jeszcze większej mocy.
Choć intensywne kwitnienie dziurawca przypada na czerwiec i lipiec, to można go jeszcze zbierać we wrześniu. Obecnie większa część łąk już przekwitła. Jednak różne rośliny ponownie odbijają w górę, również dziurawiec. W wielu jeszcze miejscach pojawiają się pięknie kwitnące na żółto “pola” dziurawca. Dlatego warto wybrać się na spacer do lasu lub na łakę, aby spotkać się z naszym bohaterem. Lecz spotkać się jak równy z równym. Przekazać mu w poczuciu miłość, wdzięczność, że podzieli się z nami swym darem – darem natury.
Małgorzata Mazurek – bajkopisarka FLORA
Fot. Pixabay


