
Jarzębina często nazywana jest koralową królową. Jej owoce według starych wierzeń, chroniły przed nocnymi zmorami. Dawniej chłopi wychodząc nocą z chaty, wkładali do kieszeni kilka koralików jarzębiny. Wierzono, że dodawały one siły i odwagi, bo czerwień, krew – to życie. Owoce te miały też zapewnić szczęście w miłości. Z tego powodu kobiety dawniej nosiły tak chętnie korale z nich wykonane, którym powierzały swoje miłosne sekrety i oczekiwania.
Występuje zarówno w Europie, jak i w Azji. W Polsce jest pospolita na całym obszarze kraju, nawet wysoko w górach. Tam stanowi jeden ze smakołyków jeleni i saren. Drzewo to nazywane także Jarząb pospolity lub zwyczjny już na poczatku jesieni daje piękne swe koralowe owoce, które najbardziej smaczne są po pierwszych przymrozkach.
Jarzębina jest idealna do czyszczenia naczyń krwionosnych z blaszek miażdżycowych, usprawnia nasze nerki, a jeśli fundament – przepływ krwi przezs ciało jest sprawny, to człowiekowi dopisuje zdrowie. To także bardzo cenna roślina dla dzieci. Ma w sobie dużo witaminy C. Można z jej owoców wykonać sok, który późną jesienią oraz zimą sprawdzi się przy przeziębieniach, a dzięki zawartości wit. C i wit.A może być stosowana także w profilaktyce arteriosklerozy oraz pomocniczo w chorobie nadciśnieniowej. Wykazuje również działanie moczopędne, przeciwzapalne na błony śluzowe żołądka i jelit. Łagodzi także podrażnienia wątroby.
Jak wykonać taki sok? Rozpuszczamy cukier w gorącej wodzie, aby wytworzył się syrop. Zamiennie można lekko podgrzać miód. Następnie owoce jarzębiny zalewamy takim syropem i odstawiamy na 24 godziny. Na drugim dzień gotujemy kilka razy przez kilkanaście minut aż jarzębina zrobi się szklista. Za każdym razem, gdy jarzębina się gotuje, na powierzchni mikstury gromadzi się piana, którą należy usuwać.
Niektórzy mrożą jarzębinę po zebraniu lub zbierają ją po pierwszych przymrozkach, aby nie miała goryczki. Do syropu na koniec można dodać startą umytą wcześniej skórkę z cutryny, ale też wcisnąc sok z cytryny. Zagotowany syrop przelewamy do buteleczek lub słoiczków, zakręcamy, stawiamy do góry dnem i zostawiamy do wystudzenia. Odsączone owoce możemy przesmażyć, np. z gruszkami lub jabłkami jako dżem, a po dodaniu 40% alkoholu powstanie lekki słodki jarząbek.
Owoce i kwiaty jarzębiny, ze względu na obfitość soli mineralnych i witamin, przy zastosowaniu zewnętrznym w formie okładów i płukanek, odżywiają i nawilżają skórę, a dzięki zawartości kwasów, także rozjaśniają plamy i przebarwienia.
Z owoców lub kwiatów możemy wykonać smaczną i zdrową nalewkę. Potrzebujemy do tego 100g jednego lub drugiego substratu rozdrobnionego. Zalewamy go 500ml 40% alkoholu , może być to też rum. Dla smaku możemy dodać jabłek, albo moreli, a takze przyprawy korzenne, np. cynamon, goździki, anyż lub kardamon. Wszystko mieszamy i odstawiamy do maceracji na 14 dni. Po tym czasie odcedzamy, przelewamy do butelki. Spożywamy 1x dziennie po 30 ml nalewki przez okres dwóch tygodni. Potem robimy przerwę na dwa miesiące i powtarzamy kurację. Taką nalewkę stosujemy wspomagająco dla przyspieszenia przemiany materii, w leczeniu choroby wieńcowej oraz przy przeroście prostaty u panów.
Małgorzata Mazurek , bajkopisarka FLORA
Fot. Pixabay


