Naciągają na ZUS!

Oszuści znowu podszywają się pod Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Dzwonią do starszych osób, podają się za pracowników ZUS, a potem wysyłają SMS-y z prośbą o wpłatę pieniędzy na wskazane konto bankowe.

Do seniora dzwoni telefon, rozmówca podaje się za pracownika ZUS, a następnie namawia go do przystąpienia do „programu emerytalnego”, który ma powiększyć jego emeryturę. Informuje też, że opłata za tę „usługę” wynosi 800 złotych. ➡️Senior otrzymuje następnie zwykle dwa SMS-y z potwierdzeniem rejestracji w programie i przypomnieniem o płatności.

Oszuści ciągle zmieniają metody działania. Posługują się przy tym nowymi technologiami, korzystają też z narzędzi AI. Tworzą treści, które wyglądają bardzo profesjonalnie i do złudzenia przypominają oficjalne komunikaty znanych instytucji. To na ogół budzi zaufanie, szczególnie osób starszych. Ale trzeba przyznać, że wyłudzenia dotykają coraz młodszych osób. Przestępcy korzystają z wielu technik, które mają osłabić czujność i wymusić szybkie, bezrefleksyjne działanie. Oszustwa często bazują na naszym emocjach, które mają zaburzyć ocenę oraz „wyłączyć” rozsądek.

ZUS apeluje o szczególną ostrożność podczas rozmów telefonicznych. Informacje tak przekazane mogą być wykorzystane na naszą niekorzyść. Przy tej okazji warto pamiętać, że ZUS nigdy: nie prosi o podanie wrażliwych danych przez telefon, nie prosi o przekazanie danych osobowych mailem, SMS-em lub przez komunikatory internetowe, nie wysyła linków do logowania ani do weryfikacji danych w wiadomościach tekstowych. Elektronicznie lub sms-owo ZUS kontaktuje się jedynie z tymi klientami, którzy mają konto na eZUS i wybrali ten sposób kontaktu. – Jeśli mamy wątpliwości z kim rozmawiamy, możemy je łatwo zweryfikować. Wystarczy rozłączyć się i skontaktować z ZUS. Mamy trzy sposoby: odwiedzając najbliższą placówkę, telefonicznie pod numerem: 22 560 16 00 lub mailowo – informuje Karol Jagielski, rzecznik prasowy ZUS województwa zachodniopomorskiego.

Jeśli chodzi o inne próby oszustwa, to seniorzy muszą być niezwykle ostrożni, bo takich przypadków ostatnio jest coraz więcej. 72-letnia mieszkanka Kołobrzegu na początku maja też padła ofiarą oszustwa internetowego choć nieco innego rodzaju. Przestępcy, podszywając się pod doradców inwestycyjnych, wyłudzili od niej ponad 61 tysięcy złotych. Seniorka nawiązała z nimi kontakt w internecie. Rozmowy prowadzone były za pośrednictwem komunikatora internetowego. Sprawcy stopniowo budowali zaufanie, przedstawiając rzekomo sprawdzone sposoby inwestowania i zapewniając o wysokich zyskach przy niewielkim ryzyku. Z czasem nakłonili kobietę do wykonywania kolejnych, coraz bardziej ryzykownych operacji finansowych. Seniorka, działając według ich wskazówek, przelewała na wskazane konta pieniądze, przekonana, że dobrze inwestuje swoje oszczędności. Oszuści wykorzystywali presję czasu oraz manipulację informacjami, pokazując fikcyjne zyski i zachęcając do dalszych wpłat.

W rzeczywistości pieniądze trafiały na rachunki kontrolowane przez przestępców. Następnie były wypłacane w bankomatach poza miejscem zamieszkania pokrzywdzonej, co obecnie znacznie utrudnia ich odzyskanie. Kobieta zorientowała się, że została oszukana dopiero po dłuższym czasie, gdy straciła już ponad 61 tysięcy złotych. To kolejny przypadek pokazujący, jak działają sprawcy oszustw inwestycyjnych. Wykorzystują zaufanie, emocje i brak doświadczenia w obszarze nowych technologii. Często ich ofiarami padają osoby starsze, ale zagrożenie dotyczy każdego użytkownika internetu.

Policjanci przypominają, że żadna legalna firma inwestycyjna nie wymaga podejmowania decyzji pod presją ani przekazywania pieniędzy nieznanym osobom. Każdą ofertę należy dokładnie sprawdzić, a w razie wątpliwości skonsultować się z bliskimi lub zaufaną instytucją finansową.

Jolanta Wiatr

Fot. Archiwum Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: