
Prezentujemy kolejną audycję w Radiu KSON w cyklu Jeleniogórzanie. Tym razem to Rafał Piotr Szymański.
Dziadków Rafała Piotra Szymańskiego, jak w przypadku większości jeleniogórzan tamtego pokolenia, przygnały powojenne, przesiedleńcze losy. Jego mama urodziła się w jeszcze w Milanówku, dokąd rodzina przeniosła się po Powstaniu Warszawskim, a tato – w Kaliszu. Ich losy splotły się na niwie zawodowej, tak się poznali, następnie pobrali, a niedługo potem, w 1970 roku urodził się im syn Rafał.
W szkole podstawowej trafił do klasy z drugim Rafałem Szymańskim, urodzonym w tym samym roku i mieszkającym na tej samej ulicy. Stało się to początkiem serii urzędowych pomyłek, które skutkowały tym, że ostatecznie zaczął podpisywać się dwoma imionami. Ukończył najlepsze liceum w Jeleniej Górze – im. Stefana Żeromskiego, gdzie w realiach szarości PRL, przymusowych „spontanicznych” pochodów 1-Majowych i granatowych mundurków młodzież czytała „bibułę”, dyskutowała, pisała poezję, zakładała zespoły rockowe i kabarety. Tutaj poznał Maćka Łokaja – nauczyciela historii, przewodnika sudeckiego, harcerza i późniejszego dyrektora Książnicy Karkonoskiej, który w Rafale zaszczepił miłość do gór i turystyki.
Po maturze wybrał geologię, ale nie był to do końca dobry wybór z uwagi na alergię na trawy i po pierwszym roku w terenie, kiedy cały czas borykał się z objawami uczulenia, zmienił uczelnię na Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu. Po jej ukończeniu zaproponowano mu karierę naukową, ale z przyczyn rodzinnych musiał z tej propozycji zrezygnować.
Wrócił do Jeleniej Góry i rodzinnej firmy, czyli pracowni czapek mieszczącej się przy ulicy Konopnickiej 9. Założył ją w 1946 roku jego dziadek, Żołnierz Września, który po wojnie przyjechał ze zburzonej po Powstaniu Warszawy do Jeleniej Góry. Był on siedemnastym rzemieślnikiem zarejestrowanym na Ziemiach Zachodnich. Działalność w tej samej branży kontynuowała mama Rafała, która po rozwodzie musiała utrzymać siebie i swojego trzyletniego synka, rezygnując z kariery urzędniczej. Nauczyła się szyć czapki i robiła to praktycznie do końca życia.
Pan Rafał przejął firmę i – będąc z wykształcenia ekonomistą – zmienił całkowicie profil działalności, tworząc nowoczesny biznes dostosowany do realiów budującego się właśnie w Polsce kapitalizmu.
Jego energia i umiejętności zostały szybko dostrzeżone, co skutkowało powołaniem go przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego na zastępcę dyrektora Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. W międzyczasie zainteresował się bardziej polityką i zaczął działać w tej dziedzinie. Niestety, zaowocowało to zwolnieniem z etatu. Rozpoczął się trudny czas, bo długo nie mógł znaleźć pracy, a musiał się opiekować mamą i chorą na raka babcią. To doświadczenie nie złamało go jednak, ale nauczyło pokory i pozwoliło zrozumieć tych, dla których los nie był łaskawy.
W 2010 roku Pan Rafał został radnym Jeleniej Góry. Był nim trzy kadencje. Wiele lat przewodniczył Komisji Kultury, w ostatniej kadencji był wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej. Dzięki jego uporowi udało się udostępnić zwiedzającym zasypane podziemia pod Wzgórzem Kościuszki znane dziś jako Wrota Czasu. Zawsze po stronie mieszkańców, angażujący się problemy osób niepełnosprawnych i pokrzywdzonych.
Wracając do losów zawodowych, to po zakończeniu pracy w Muzeum był product managerem w firmie IT, zarządzał hotelami, pracował w Termach Cieplickich. Zasiadał też w radach nadzorczych spółek branży górniczej i energetycznej.
Obecnie jest kierownikiem Referatu Spraw Obronnych i Ochrony Ludności w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Jego zadanie to przygotowanie Jeleniej Góry do zagrożeń, które pojawiły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Zajmuje się tworzeniem systemu magazynów, gromadzeniem sprzętu i zapasów, przygotowaniem miejsc ukrycia. Pan Rafał prowadzi również wykłady z dziedziny odporności społecznej wyjaśniające istotę wojny hybrydowej, która stała się elementem naszej rzeczywistości – takie spotkania odbyły się już wielokrotnie w siedzibie Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych. Jak sam mówi, w tej dziedzinie wielkim wsparciem jest Radio KSON, regularnie prezentujące na swojej antenie audycje pozwalające słuchaczom poznać techniki przygotowujące do sytuacji kryzysowych.
Prywatnie Pan Rafał jest mężem Doroty i ojcem małej Konstancji. Córeczka skończyła pięć lat i jest śliczną, mądrą dziewczynką. Jej tata ma nadzieję, że również – tak jak on – zwiąże swoje życie z Jelenią Górą, a nie Paryżem, Londynem czy innym egzotycznym miejscem.
Bo region karkonoski jest nie tylko piękny, ale też klimatyczny i przyjazny ludziom. Warto tu żyć.
Opracowano na podstawie wywiadu przeprowadzonego dla Radia KSON 13.11.2022r.
Więcej publikacji: radiokson.pl
Słuchajcie – WARTO!


