220 km na piechotę, żeby pomóc dzieciom

Kacper Baczyński… w różowej koszulce, blond peruce i tiulowej spódnicy, pójdzie pieszo z Poznania do Kołobrzegu jako „Grażynka”. Chce tym ekscentrycznym strojem zwrócić na siebie uwagę, by pomóc dzieciom z niepełnosprawnościami.

Kacper chce pokonać pieszo aż 200 kilometrów w pięć dni, ubrany w różową koszulkę, blond perukę i tiulową spódnicę. Tak będzie wyglądała wyjątkowa wyprawa Kacpra Baczyńskiego, wolontariusza Fundacji Supersprawni. 12 października wyruszy w kierunku Kołobrzegu z odległego o wiele kilometrów Poznania. Wszystko po to, by zwrócić uwagę na zbiórkę pieniędzy na remont poznańskiego przedszkola dla dzieci z niepełnosprawnościami.

Kołobrzeg będzie celem tej nietypowej pieszej wyprawy, która ma jednocześnie zwrócić uwagę na ważny problem. Nie będzie to jednak zwykła wędrówka. Kacper na trasę ruszy jako „Grażynka” – w różowej koszulce, blond peruce i tiulowej spódnicy. Cała jego wyprawa ma być relacjonowana w mediach społecznościowych. Start zaplanowano na 12 października. Kacper nie ukrywa, że szczegółowy przebieg wyprawy będzie w dużej mierze zależał od tego, co wydarzy się po drodze. – Idę na żywioł – mówi. Pierwszy etap ma prowadzić z Poznania do Obornik Wielkopolskich.

Po drodze uczestnik akcji przejdzie również przez Biedrusko, miejscowość, z której pochodzi. Celem całej inicjatywy jest nagłośnienie zbiórki na dokończenie remontu i późniejsze funkcjonowanie przedszkola dla dzieci z niepełnosprawnościami prowadzonego przez Fundację Supersprawni w Poznaniu. – Idę jako „Grażynka”, aby nagłośnić zbiórkę na dokończenie remontu i funkcjonowanie tej placówki – podkreśla Kacper Baczyński. Na co konkretnie potrzebne są pieniądze? Fundacja od kilku miesięcy pracuje nad przygotowaniem kolejnej placówki. Remont trwa już cztery miesiące, a Kacper jest jedną z osób mocno zaangażowanych w prace. Jak przyznaje, zdarza mu się spędzać na budowie nawet 14–15 godzin dziennie. – W porównaniu do tego, co dzieje się tutaj, przejście 200 kilometrów będzie urlopem – żartuje.

Zebrane pieniądze mają zostać przeznaczone między innymi na przystosowanie łazienek do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami, instalację elektryczną i oświetleniową, monitoring, wykończenie gabinetu terapeutycznego oraz dostosowanie szatni. Jeśli nie trafimy na wskazanej trasie na Kacpra w tiulowej spódnicy, a pomysł ten jest nam bliski – zbiórkę możemy również wesprzeć za pośrednictwem serwisu, Zrzutka.pl

Dla Kacpra nie jest to wyłącznie akcja charytatywna. Wspólnie z prezeską Fundacji Supersprawni Martą Lemańską-Ciupak wychowuje 12-letniego, niepełnosprawnego syna Olka. To właśnie osobiste doświadczenia sprawiły, że temat dostępności, odpowiedniej opieki i edukacji dla dzieci z niepełnosprawnościami – jest mu szczególnie bliski.

Po zakończeniu swojej wyprawy do Kołobrzegu, Kacper nie planuje długiego odpoczynku. Zamierza szybko wrócić do Poznania i ponownie zaangażować się w prace remontowe. Fundacja Supersprawni prowadzi już jedną placówkę przy ul. Mikołaja Rudnickiego w Poznaniu. Specjalizuje się w edukacji i wychowaniu dzieci z niepełnosprawnościami sprzężonymi, czyli takimi, u których występują co najmniej dwa rodzaje niepełnosprawności, między innymi ruchowa i intelektualna. Pod opieką fundacji znajdują się również dzieci ze spektrum autyzmu.

Nowa placówka ma działać od godz. 8.00 do 15.00. Kadra nauczycielska została już wybrana, a planowana organizacja pracy zakłada bardzo indywidualną opiekę nad podopiecznymi. Jeden nauczyciel ma zajmować się dwojgiem dzieci. Jak mówi, pomysł na nietypowy strój ma jeden cel – zwrócić uwagę jak największej liczby osób. Różowa koszulka, blond peruka i tiulowa spódnica mają sprawić, że mijani po drodze ludzie zapamiętają „Grażynkę” i zainteresują się tym, dlaczego właściwie idzie pieszo nad morze. Wyprawa będzie dokumentowana w mediach społecznościowych. Organizatorzy liczą, że dzięki temu informacja o zbiórce dotrze do większej liczby osób. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, po pięciu dniach – czyli 17 października, „Grażynka” zamelduje się w Kołobrzegu. Oczywiście po przejściu deklarowanych 200 kilometrów w szczytnym celu.

Jolanta Wiatr

Fot. Archiwum Gazety Kołobrzeskiej

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: