
Pomysł na budowę tarasu widokowego, czyli Wielkiej Mewy był jednym z najważniejszych punktów ostatniej sesji Rady Miasta w Kołobrzegu. Inwestor zabiegał o lokalizację w zabytkowym uzdrowiskowym Parku Fredry. Radni – po protestach mieszkańców – zaproponowali jednak dzielnicę zachodnią.
To drugie rozwiązanie pozytywnie opiniowały komisje, chociaż inwestor początkowo wyraźnie określił w swoim stanowisku, że zainteresowany jest wyłącznie Parkiem Fredry. Radni z klubu KO wskazywali jednak, że decyzja o nowej lokalizacji to efekt wsłuchiwania się w głos mieszkańców, którzy protestowali przeciwko budowie w tamtym miejscu tarasu widokowego obawiając, się że inwestycja może przyczynić się do dewastacji parku, w którym wiele drzew to pomniki przyrody. Jak przekonywali radni KO, nowa lokalizacja jest rozwiązaniem, które może być kompromisem satysfakcjonującym zarówno miasto, jak i inwestora i mieszkańców, którzy chcą chronić zabytkowy Park Fredry z cennym, unikalnym drzewostanem.
Inni radni, przeciwnicy tego kompromisowego rozwiązania z kolei oponowali, że ta inwestycja w znaczący sposób nie „wydłuży” kołobrzeskim przedsiębiorcom sezonu letniego, przekładając się na ich zarobki, większy napływ turystów do uzdrowiska po sezonie. – Nikt nie będzie przyjeżdżał bowiem tutaj specjalnie jesienią, żeby z tarasu widokowego popatrzeć na park – ironizował jeden z radnych. Głosy były podzielone. – Nas jako miasto nie stać, by stracić taką atrakcję – polemizował inny.
Tuż przed głosowaniem radnych głos zabrała prezydent Kołobrzegu, która zaznaczyła, że miasto transparentnie prowadziło rozmowy na temat inwestycji. Zwróciła się do radnych z apelem, by głosując kierowali się faktami, a nie nieprawdziwymi informacjami. – Od nas wszystkich zależy, czy będziemy mieli nową atrakcję w Kołobrzegu – dodawała prezydent miasta.
Uchwała została przyjęta wskazując jednak nową lokalizację inwestycji – w dzielnicy zachodniej (13 za, 5 przeciw).
Choć inwestor jasno określił, że interesuje go wyłącznie Park Fredry, to okazało się, że określenie innej lokalizacji nie zamyka pola do dalszych rozmów. „Zielone światło” od radnych nie dotyczy bowiem preferowanego przez inwestora Parku Fredry, lecz dzielnicy zachodniej miasta. – Nasze dotychczasowe analizy dotyczyły Parku Fredry. Dzielnica zachodnia to dla nas coś nowego. Nie zamykamy się na dalsze rozmowy, natomiast chcielibyśmy przeanalizować to nowe miejsce najpierw pod względem planu zagospodarowania przestrzennego i możliwości technicznych. Musimy również przeprowadzić analizę wysokości drzew. Rozumiemy, że lokalizacja w Parku Fredry nie zyskała akceptacji. Jest nowa propozycja. My to przeanalizujemy i jesteśmy otwarci, by dalej kontynuować rozmowy z radnymi i prezydent Kołobrzegu – przekazał pełnomocnik firmy NC Inwestycje.
Przypomnijmy, że dotychczasowa propozycja wskazywała na inwestycję nazywaną „spacerem w koronie drzew” wycenianą na 40 milionów złotych. Całość miałaby zostać sfinansowana ze środków prywatnego inwestora.
Jolanta Wiatr
Fot. Wizualizacja/Archiwum firmy NC Inwestycje


