
Drzewa jak inne istoty, posiadają skórę, krążenie i nerwy. Odczuwają ból oraz radość. Ktoś kiedyś powiedział, że natura przypomina mechanizm zegarowy. Wszystko jest w niej uporządkowane i zazębia się ze sobą. Jednak pamiętajmy, że w tym całym mechanizmie najbardziej drobne ingerencje mogą pociągać i pociągają za sobą poważne skutki w naturze.
A czym jest tak naprawdę natura? Czy są to nietknięte lasy tropikalne? Czy szczyty gór, których człowiek jeszcze nie osiągnął? Czy są to też np. opuszczone kopalnie odkrywkowe z wodą na dnie? Czy alpelskie łąki, na których pasą się krowy z dzwonkami? Jest wiele definicji natury. Jednak jest jedna, która głosi, że natura to przeciwieństwo kultury, czyli tego co stworzył lub zmienił człowiek. To wytycza zdecydowanie granica tego co nazywamy naturą.
Ale człowiek to też element natury, lecz czy jego działalnośc można podpiać pod definicję natury? Człowiek podobnie jak zwierzęta ma wpływ na lasy, łąki, na skład gatunków roślin i to nie tylko poprzez zmiany powodowane poprzez rolnictwo, ale także poprzez sadzenie, uprawę i wycinkę drzew na skalę przemysłową – a więc całkiem inny wpływ niż mają zwierzęta.
Niektóre konsekwencje ludzkiego oddziaływania na przyrodę są o wiele subtelniejsze i trudniejsze do wykazania niż wycinka drzew dlatego, że często przyczyna i skutek są od siebie o wiele bardziej oddalone. Wycinając lasy wystawione są one na działanie deszczy i tracą większość substancji odżywczych, które wypłukiwane są przez sączącą się wodę, do głębin nie osiągalnych dla korzeni roślin.Zaś lasy pozostawione, nietknięte, rozrastają się w oczach, bowiem wiążą substancje odżywcze w swoim systemie, zaś armie owadów, grzybów czy bakterii pożerając i wydalając, ciągle na nowo wprowadzają je do obiegu naturalnego.
Wszystko w przyrodzie opiera się na zasadzie prawa kreacji: SILNIEJSZY KARMI SŁABSZEGO, SŁABSZY NAKARMIONY ODDAJE SILNIEJSZEMU, PRZY CZYM BIERZE TYLKO TYLE ILE POTRZEBUJE. Każdy pień w lesie, który murszeje, każdy liść pochłaniany przez owady i wydalany jako humus uwalnia zmagazynowane minerały, które z kole i przyswajają korzeniei te substancje są wbudowywane ponownie w tzw. żywą biomasę. Kiedy taki las zostaje wycięty, wówczas obieg boleśnie i brutalnie zostaje rozerwany.
Dlaczego pozostawione, nieuprawiane ogródki tak szybko zarastają? Bowiem natura sama świetnie umie sobie poradzić, ma swoją inteligencję. Człowiek może, pomimo tylu zniszczeń, jakie poczynił przez tysiące lat, odzyskać pierwotne lasy i tak naprawdę nawet w tym celu nie musi robić nic. Wręcz odwrotnie musimy zostawić naturę w spokoju i to na jak największym obszarze.
Przed człowiekiem jeszcze bardzo daleka droga do nawiązania kontaktu emocjonalnego z lasem, bowiem nie jest w stanie pokonać przeszkody, która leży w jego umyśle. Ta przeszkoda zniekształca nasze podejście do roślin. Człowiek często, mimo że wie, że drzewa jak i inne rośliny to istoty żywe, traktuje je bardzo przedmiotowo – przecież one nie mają tzw. mózgu. A przecież rośliny poruszają się w swoim tempie i mają też swoje emocje.
Dlatego też warto czasami zatrzymać się i dać sobie czas na refleksję, że polana trzaskające wesoło w kominku to właśnie płonące zwłoki dębu czy buka, a kartki papieru to rozdrobnione świerki i brzozy, które zostały ścięte specjalnie w tym celu. Człowiek wykorzystuje żywe istoty, które zabija dla swoich celów i jest to prawda znana wszystkim. Z drugiej strony nasuwa się pytanie, czy jesteśmy tego w stanie uniknąć, jako jeden z elementów tej natury. Jeden niszczy drugiego dla przetrwania.
Etos zniszczenia wpisany jest w RNA planety. Pytanie tylko, czy nie czerpiemy ponad miarę z natury, np. z leśnego ekosystemu, czy odbierając życie innym istotom oszczędzamy przy tym niepotrzebnego cierpienia. Czy chodzi o rośliny, czy o zwierzęta zasada jest ta sama.
Dziś rozważamy drzewa, więc czyż nie mają prawa żyć w zgodzie z potrzebami swojego gatunku? Czyż nie mają prawa do zaspokojenia swoich potrzeb społecznych, tak jak my? Czyż nie mają prawa rosnąć w prawdziwym leśnym klimacie i na glebach nietkniętych przez człowieka działanie? Czyż nie mają prawa przekazać swej wiedzy kolejnym pokoleniom, zestarzeć się spokojnie i umrzeć naturalną śmiercią? W lesie pod dachem z liści też rozgrywają się codzienne dramaty różnych istot, wzruszające historie miłosne. Tu też można przeżyć niesamowiete przygody, wystarczy tylko wybrać się na spacer do lasu. Kto wie może komuś naprawdę uda się rozszyfrować mowę drzew?
Małgorzata Mazurek, bajkopisarka FLORA
Fot. Pixabay

