Jesień: czas uzupełnić domową apteczkę

Warto przeznaczyć jedno jesienne popołudnie, aby sprawdzić czego brakuje w domowej apteczce na mroźne zimowe dni. Dziś chciałabym podzielić się z Wami – drodzy Czytelnicy – jej składem jaki zawsze był w domu mojej babci. W jej apteczce zawsze było to co akurat komuś było potrzebne na dany zimowy moment.

Ludzie już od tysięcy lat i to na całym świecie przyglądali się poprzez pokolenia roślinom i sprawdzali ich działanie. Doskonale więc znali otaczającą ich przyrodę, a więc zarówno kwiaty, trawy, zioła, krzewy I drzewa. Dlatego warto sięgać po sprawdzone sposoby z szafek naszych babek. W domowej apteczce nie może zabraknąć suszonych kwiatów lipy. Osobiście zawsze mam 5- litrowy słój wypełniony kwiatami lipy. Herbatka lipowa jest niezastąpiona w zimowe wieczory nawet tak profilaktycznie z dodatkiem odrobiny miodu i plasterkiem cytryny. LIPA bowiem ma działanie przeciwgorączkowe, napotne w stanach gorączkowych. Działa teżkojąco na ból gardła,krtań, czy struny głosowe – polecana dla osób pracujących głosem. Dodatkowo wycisza, działa uspokajająco, wzmacnia cały organizm. To ogromne wsparcie układu “sercowo – naczyniowego”.

Kolejny gość domowej apteczki to kwiaty czarnego bzu. Ich także zimą nie powinno zabraknąć w naszym domu. Rewelacyjnie się sprawdzą jako napar w formie herbatki przyczyniając się do poprawy krążenia krwi oraz wpomagająco na układ odpornościowy. To ceniony antyoksydant.

W swoim składzie zawiera żelazo, potas, sód, wapń oraz olejek eteryczny i kwasy organiczne jak winowy, cytrynowy, a także jabłkowy. CZARNY BEZ, a zwłaszcza kwiaty jak i owoce, wykazuje działanie przeciwgorączkowe, napotne, wyksztuśne, moczopędne, oczyszczające i przeciwzapalne.

Napar z kwiatów przyda się do przemywania oczu w stanach zapalnych spojówek, a w formie naparu do płukania jamy ustnej w stanach zapalnych dziąseł. Roślina ta redukuje także stany zapalne w obrębie stawów i mięśni.

W domowej apteczce nie może także zabraknąć syropu z tymianku czy majeranku. Oba działają antyseptycznie, wykrztuśnie , antybakteryjnie i antywirusowo. TYMIANEK i MAJERANEK to naturalne źródło wapnia, żelaza, witamin A i C. Syrop ten jest bardzo prosty w przygotowaniu. Szklankę suchego majeranku łączymy z czterema ząbkami czosnku, kilkoma łyżkami miodu, sokiem z cytryny, do tego dodajemy tymianek. Tak przygotowaną mieszankę odstawiamy na kilka godzin i gotowe. Pamiętajmy, aby przed połączeniem składników zaparzyć majeranek i tymianek..

Rewelacyjnie sprawdzi się także sok z marchwi z dodatkiem imbiru i soku z malin. Ma działanie wykrztuśne, pomaga pozbyć się kaszlu, a moja babcia podawała go nam na wzmocnienie organizmu.

Nie może także zabraknąć w domu czosnku i cebuli. CZOSNEKi CEBULA to tzw. naturalne antybiotyki. Stosowane zarówno przy przeziębieniu, grypie czy infekcjach bakteryjnych. Można je zasypać cukrem i mieć już po jednej dobie wspaniały syrop. Ja osobiście świeży czosnek, całe ząbki, zanurzam w miodzie lipowym już latem. Tworzy się wspaniała mikstura, którą maceruję przez trzy kolejne miesiące: wrzesień, październik, listopad i na ęgotowe. Jeżeli sfermentuje to wystarczy dolać odrobinę spirytusu imamy cudowną nalewkę zdrowotną.

rewelacyjne jest także mleko na ciepło z czosnkiem, masełkiem oraz odrobiną miodu np. lipowego czy rzepakowego. Któż tej mikstury nie pamięta z dzieciństwa…

A mówiąc o miodach najlepszym ze wszystkich, który warto mieć w domowej apteczce jest miód ze spadzi iglastej. Ma on 9 razy więcej składników, jak minerały, antyoksydanty, witaminy, niż inne miody. To król wśród miodów.

MIÓD SPADZIOWY IGLASTY ma działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i wykrztuśne. Pozyskiwany jest ze spadzi jodły, sosny, czy świerku. Warto jedną łyżeczkę miodu zjeść codziennie tak profilaktycznie jako zamiennik słodkości.

U mojej babci w apteczce zawsze pod ręką był AMOL, preparat który babcia od czasu do czasu zastępowała olejkiem lawendowym lub sosnowym. Stosowała go, a dokładnie kilka kropel na litr wrzącej wody jako inhalację na męczący katar czy bolące gardło. Mówiąc o bólach gardła znakomicie sprawdzi się także płukanie gardła naparem z szałwi lub rumianku. A więc SZAŁWIA i RUMIANEK też potrzebne są w domowej apteczce.

To zaledwie kilka pozycji wartych obecności w naszej domowej apteczce na okres jesienno – zimowy. Jednak jest ich znacznie więcej. Ludzie kiedyś radzili sobie znakomicie mając wszystko co potrzeba w swojej domowej spiżarni, co wyhodowaliw przydomowym ogródku, co znaleźli w lesie czy na polnej łące. Dziś wracamy do starych sprawdzonych metod coraz częściej. Osoby, które korzystają z domowych sposobów radzenia sobie z przeziębieniem, katarem bólem gardła potwierdzają, że sprawdza się to zarówno u dorosłych jak i u dzieci. Może więc warto odkopać nie jeden babciny przepis. Skorzystajmy z rad naszych babci sprawdzonych i potwierdzonych wieloletnim doświadczeniem.

Małgorzata Mazurek, bajkopisarka FLORA

Fot. Pixabay

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Opublikuj post: