Kampania Wyłącz Raka

Zdaniem ekspertów z Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, około jedna na pięć osób żyjących obecnie na świecie zachoruje na raka w ciągu swojego życia. W 2050 roku na świecie może być wykryte nawet 35 mln nowych przypadków raka, co oznacza, że będziemy mieć do czynienia z 77-procentowym wzrostem wobec obecnej sytuacji.

Diagnoza nowotworowa jest przełomowym momentem w życiu człowieka. Zmienia codzienność, poczucie bezpieczeństwa i sposób myślenia o przyszłości. Rzadziej mówi się jednak o tym, że wpływa również na relacje społeczne – czasem w sposób bolesny i trudny do zrozumienia. Zdarza się, że osoby z otoczenia chorego – znajomi, współpracownicy, a niekiedy nawet przyjaciele – wycofują się z relacji, przestają się odzywać lub znacząco ograniczają kontakt. Zjawisko to określane jest mianem „cancer ghosting”.

Tegoroczna ogólnopolska kampania społeczna „Wyłącz raka” poświęcona jest właśnie „Cancer ghosting” czyli kiedy choroba zmienia nie tylko ciało, ale też relacje.

Pojęcie to wywodzi się z popularnego dziś terminu „ghosting”, oznaczającego nagłe zerwanie kontaktu bez wyjaśnienia. Co istotne, w przypadku reakcji na chorobę, zjawisko to rzadko wynika z braku troski. Znacznie częściej jego źródłem jest bezradność wobec choroby i emocji, które ona wywołuje.

Jak pokazują liczne dane statystyczne szacuje się, że nawet 60% osób po diagnozie doświadcza wycofania znajomych, a aż do 90% deklaruje poczucie osamotnienia.

Kluczowym znaczeniem tutaj nie jest wiedza, co powiedzieć lecz po prostu gotowość do bycia obok. Powinniśmy wiedzieć, że nie istnieje uniwersalny zestaw właściwych słów, który sprawdzi się w każdej sytuacji. Znacznie ważniejsze jest uznanie emocji osoby chorej i stworzenie przestrzeni, w której może je wyrazić bez obawy przed oceną czy bagatelizowaniem.

Zamiast próbować pocieszać czy uspokajać za wszelką cenę, warto zatrzymać się przy tym, co osoba z nowotworem rzeczywiście przeżywa. Proste komunikaty, takie jak „Słyszę, jak bardzo się boisz” czy „Dziękuję, że mi o tym mówisz”, mogą być znacznie bardziej wspierające niż zapewnienia, które mają „odsunąć” trudne myśli. Strach, także przed śmiercią, jest w tej sytuacji naturalną reakcją i nie wymaga naprawy, lecz uznania.

Pomocne bywa również zadawanie otwartych pytań o potrzeby: czy dana osoba chce rozmawiać, czy raczej potrzebuje ciszy i wspólnej obecności. Taka postawa przywraca jej poczucie sprawczości, które często zostaje zachwiane w wyniku diagnozy onkologicznej.

Coraz większa świadomość problemu sprawia, że powstają narzędzia wspierające komunikację. Przykładem jest inicjatywa „pierwsze słowo”, rozwijana przez Fundację Rak’n’Roll, której celem jest pomoc w przełamaniu ciszy i znalezieniu sposobu na rozpoczęcie rozmowy z osobą chorą[6]. Tego typu rozwiązanie odpowiada na realną potrzebę i pokazuje gotowe rozwiązania, które można stopniowo przyswajać i włączać w swoje rozmowy z bliską, chorą osobą.

„Cancer ghosting” jest sygnałem, że jako społeczeństwo wciąż uczymy się, jak być blisko w sytuacjach granicznych. Czasem wystarczy naprawdę niewiele, by tę bliskość zbudować czy przywrócić. Źródło: Kampania „Wyłącz raka”

Andrzej Koenig, ociemniały

Fot. Pixabay

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: