
18 czerwca 2025 rokuzmarł,przeżywszy 96 lat, dr StanisławSiuta, lekarz, społecznik, działacz sportowy. Pacjenci nazywali go doktorem Judymem, ponieważ był człowiekiem skromnym, głęboko odpowiedzialnym i bezinteresowniepomagającym ludziom.Jego dewizą życiową było stwierdzenie, że „Ruch zastąpi każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu”.
Dziś przypominamy rozmowę, którą przeprowadziliśmy z nim w Radiu KSON w cyklu „Jeleniogórzanie”.
Stanisław Siuta urodził się 27 marca 1929r. w Lubniu na Podhalu. Podczas wojny wraz z ojcem i bratem działał w Armii Krajowej. Jego ojciec był wiceszefem komórki wywiadowczej AK na powiat myślenicki. Brat natomiast przyłączył się do zgrupowania AK o nazwie Żelbet, działającego początkowo w okręgu krakowskim, a od 1944 roku na Podhalu. Stanisław, jako dorastający chłopiec nie brał bezpośredniego udziału w walkach, ale pozyskiwał ważne dla konspiracji informacje i wykonywał inne zadania.
W styczniu 1945 roku, po dwudniowej walce z Niemcami, do Myślenic weszła Armia Czerwona. Nie upłynął miesiąc, kiedy ojciec Stanisława Siuty został aresztowany przez NKWD, po okresie wyroku zwolniony, następnie znów aresztowany i skazany w pokazowym procesie na siedem długich lat, które odsiedział w najcięższych więzieniach.
Tymczasem brat Aleksander zaangażował się w walkę ze strukturami komunistycznej władzy i zginął w styczniu 1947 roku w zasadzce, którą urządziła bezpieka w Polance pod Myślenicami.
Osiemnastoletni Stanisław wstąpił do partyzantki do tego samego oddziału, w którym walczył jego brat. Tam działał od kwietnia do września 1947 roku. W 1950 roku zdał maturę i podjął studia na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, które ukończył w 1953.
Po ukończeniu AWF, został skierowany na nakaz pracy do Technikum Chemiczno-Elektrycznego w Jeleniej Górze jako nauczyciel wychowania fizycznego. Tam poznał swoją przyszłą żonę Irenę Kamieńską. Po roku pracy został zwolniony z nakazu, aby podjąć studia na Akademii Medycznej. W 1959r ukończył je, a następnie rozpoczął staż i specjalizację na oddziale interny w dawnym szpitalu w Cieplicach, jednocześnie pracując w Pogotowiu i odbywając dwuletnią służbę wojskową w Wyższej Szkole Radiolokacji w Jeleniej Górze, którą zakończył w stopniu kapitana.
Potem przeprowadził się do Janowic Wielkich, gdzie rozpoczął pracę w tamtejszym ośrodku zdrowia jako internista. Na początku lat 70. zamieszkał z rodziną w Karpaczu i przeszedł do pracy w Prewentorium Kolejowym w Janowicach Wielkich, gdzie pracował do końca lat 80.
Stanisław Siuta połączył zawód z pasją i w 1970 roku rozpoczął specjalizację rehabilitacji medycznej. Krótko po zakończeniu specjalizacji przejął opiekę nad narodową kadrą kolarzy, którą sprawował do roku 2000. W tym okresie wielokrotnie uczestniczył w Wyścigu Pokoju i wielu innych międzynarodowych wyścigach kolarskich w Europie, Azji i Ameryce Południowej. Jednocześnie w latach 1980-2000 pracował w nowo otwartej Wojewódzkiej Przychodni Sportowo-Lekarskiej w Jeleniej Górze.
Po ukończeniu budowy domu w Janowicach Wielkich w roku 1993 i oficjalnym przejściu na emeryturę, otworzył prywatny gabinet lekarski w tej miejscowości i jednocześnie pracował jako kierownik Orzecznictwa w ZUS w Kamiennej Górze i Jeleniej Górze.
W latach 2000-2018 pracował jako internista w przychodni „ARS Medica” w Jeleniej Górze oraz jako konsultant i rehabilitant medyczny w Centrum Pulmunologii i Alergologii w Karpaczu. Był aktywny zawodowo do 93 roku życia.
W pamięci mieszkańców regionu karkonoskiego zapisał się jako człowiek aktywnie działający społecznie, bezinteresowny i skromny. Jako lekarz głęboko angażował się w los swoich pacjentów.
Stanisław do ostatnich swoich dni opiekował się żoną Ireną. Mają dwoje dorosłych dzieci: Dagmarę i Andrzeja, trzech wspaniałych wnuków i dwoje prawnucząt – jak mówił „oczka w głowie dziadka”.
W Karkonoskim Sejmiku Osób Niepełnosprawnych angażował się wolontaryjnie, poświęcając wiele swego czasu na spotkania „Jak żyć zdrowiej z ruchem w tle”, poświęcał również wiele godzin na segregację leków przynoszonych przez naszych podopiecznych z tzw. apteczek domowych. Staszek i Irena Siutowie byli członkami Rotary Clubu Jelenia Góra-Cieplice, a później Klubu Charytatywnego Jelenia Góra Cieplice, wnosząc w życie Rotarian życiowy pragmatyzm, potrzebę pojednania i zwykłej normalnej ludzkiej przyzwoitości. Prochy Stanisława złożono na Cmentarzu Jeleniogórskim, a w jego ostatniej drodze towarzyszyło mu wielu przyjaciół, koleżanek i kolegów, znajomych, pacjentów i mieszkańców regionu.
Stanisław Schubert
Opracowanie Monika Łasiewicka
Fot. Archiwum autora


