
Od lat 50. XX wieku Siostry Służebniczki Dębickie prowadzą w Skoczowie Dom Pomocy dla chłopców głównie z niepełnosprawnością intelektualną tzw. „dom Caritas” w którym przebywa 39 podopiecznych. Teren otaczający przeszło 100 letni budynek to obecnie wielki plac budowy. Dzięki darczyńcom trwa budowa nowego budynku mieszkalnego dla podopiecznych „Przestrzeń opatrzności”.
Dzięki staraniom sióstr i pracowników Domu Pomocy obecnie udało się tak zorganizować życie w zabytkowym obiekcie, że placówka spełnia minimalne wymagania ustawy o pomocy społecznej, jeśli chodzi o metraż pokoi mieszkalnych. Jednak profesjonalna opieka nad pensjonariuszami wymaga więcej miejsca, sal do specjalistycznej fizjoterapii, terapii zajęciowej oraz rehabilitacji. Obecnie na poddaszu mieszkają siostry z obsługi, a na parterze i piętrze jest osiem pokoi dla podopiecznych. W zabytkowym „domu Caritasu” nie ma nawet jednej dużej jadalni, żeby zmieścić naraz wszystkich mieszkańców. Sanitariaty wymagają przebudowy, okna są do wymiany i budynek nie posiada windy.
Dlatego najważniejszym argumentem, aby rozpocząć budowę „Przestrzeni opatrzności” była właśnie winda osobowa ponieważ większość podopiecznych ma kłopoty z poruszaniem się i część musi korzystać z wózków inwalidzkich. Obecnie budowany obiekt połączy z zabytkowym domem przeszklona przewiązka ze wspólną nowoczesną windą osobową. Osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi potrzebują swobody poruszania się, przestrzeni, żeby ich życie było szczęśliwe i bezpieczne. Docelowo, po wybudowaniu nowego budynku, będzie możliwość zwiększenia liczby miejsc do 44 podopiecznych.
„My, czyli 7 sióstr dębickich, mieszkamy na miejscu. Personel domu tworzą również zatrudnione tu osoby świeckie: opiekunowie medyczni, kucharki, pielęgniarki, rehabilitantki, fizjoterapeutki, psycholog, logopeda i pracownik socjalny – łącznie ponad trzydzieści osób. Dużym wsparciem są również wolontariusze, to 7 osób, panie i dwóch panów, którzy pracują z Chłopcami organizując im wolny czas, ale również pomagają przy kwestach.”
Powstający budynek jest tak samo wysoki jak ten zabytkowy jednak jest dużo szerszy i przez to oferujący dwukrotnie większą powierzchnię użytkową. W głównej części znajdzie się w nim część mieszkalna. Będą tam pokoje dla Chłopców – wygodne, przestronne. Oprócz tego świetlice dziennego pobytu, aneksy kuchenne, gabinet doraźnej pomocy medycznej, izolatki, jadalnia i szatnia dla personelu. Po zakończeniu prac budowlanych i oddaniu nowego obiektu w obecnie istniejącym będzie nadal kuchnia, pralnia, administracja, rehabilitacja, terapia zajęciowa, kaplica itp.
Dzisiaj w drodze na zabiegi i kontrolną wizytę lekarską przechodziłem z moją asystentką obok placu budowy i otrzymałem od niej informację, że nowy budynek znajduje się w stanie surowym, zamkniętym (stolarka okienna i drzwiowa), z pełnym pokryciem dachówką, zamontowanymi rynnami i rurami spustowymi i przygotowany do jego docieplenia i położenia elewacji. Z informacji jakie przekazują na bieżąco siostry trwają prace budowlane wewnątrz obiektu – głównie instalacje, wylewki betonowe czy tynki wewnętrzne. Postęp budowy jest duży ale aby można go prowadzić w takim tempie i harmonogramie potrzebne są środki finansowe. Tych jednak cały czas brakuje, a koszty są coraz większe.
– Całe to dzieło zawierzyliśmy Bożej Opatrzności i naszemu patronowi, bł. Edmundowi Bojanowskiemu oraz ludziom wielkiego serca, którzy nieustannie wspierają nas w budowie „Przestrzeni Opatrzności”. Zdecydowaną większość funduszy stanowią pieniądze przekazane przez ostatnich kilka lat od sponsorów i darczyńców, zbiórki na kwestach oraz odpisy 1,5% od podatku słyszymy w mediach od sióstr.
Wszystkie informacje na temat możliwości wspomagania dzieła budowy „Przestrzeni opatrzności”, w tym również przekazania 1,5% podatku, widnieją na stronie internetowej i na Facebooku – wystarczy wstukać w wyszukiwarkę „Przestrzeń Opatrzności Skoczów”, żeby zobaczyć na bieżąco aktualizowaną kwotę zbiórki i ile jeszcze brakuje. W Internecie publikowane są również postępy na placu budowy oraz najnowsze informacje z życia podopiecznych.
Andrzej Koenig, ociemniały
Fot. FB DPS Skoczów


