
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdrowie psychiczne to dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny człowieka, a także zdolność do rozwoju i samorealizacji. Pojęcia użyte w tej definicji mają szerokie znaczenia. Ich rozumienie jest subiektywne, uwarunkowane kulturowo i środowiskowo. Zdrowie psychiczne nie oznacza zatem jedynie braku chorób. Przejawia się również w: poczuciu własnej wartości, zdolności do własnego rozwoju, odpowiedzialności za swoje życie oraz zaangażowaniu w życie społeczne, pracę, związek.
Właśnie o zdrowiu psychicznym mężczyzn rozmawialiśmy z Tadeuszem Stoszek, który jest organizatorem II Festiwalu Zdrowia Psychicznego Mężczyzn w Cieszynie.
Andrzej Koenig (AK): – Jak można zdefiniować pojęcie psychiatria i zdrowie psychiczne?
Tadeusz Stoszek (TS): – Psychiatria to dziedzina medycyny zajmująca się zdrowiu psychicznym. Natomiast zdrowie psychiczne to dobrostan na poziomie poznawczym, behawioralnym, emocjonalnym i społecznym. Jest one nieodłącznym i ważnym aspektem zdrowia. Obejmuje m.in. subiektywne poczucie dobrostanu, poczucie własnej skuteczności, autonomię, kompetencje, zależność międzypokoleniową oraz samorealizację własnego potencjału intelektualnego i emocjonalnego.
-AK: – Czy jest różnica w psychice u kobiet, mężczyzn i dzieci i na czym w skrócie polega?
TS: – Diagnostyka chorób i zdrowia psychicznego jest u wszystkich taka sama. Nie ma podziału na kobiety, mężczyźni i dzieci. Natomiast często objawy różnią się jeżeli chodzi o wiek, płeć. Najlepszym przykładem, który się teraz rozwija jest „męska depresja”, która zupełnie inaczej się objawia niż kobieca depresja”. W przypadku mężczyzn nie występuje często obniżony nastrój, nie pojawiają się myśli rezygnacyjne. Pojawia się napęd do zachowań ryzykownych. Mężczyźni mają problem z tym, że nie potrafią identyfikować swoich uczuć. Gdy one są wysokie, intensywne to oni je dopiero wtedy odczuwają. Emocje są w środku wewnątrz mężczyzny ale oni nie potrafią ich zidentyfikować i nazwać. To co mężczyzna potrafi dobrze zidentyfikować i nazwać to gniew. Mężczyzna przerzuca gniew na innych, rozlewa wokół siebie i bardzo często trafia nim w swoich najbliższych lub w samego siebie. Każde zachowanie ryzykowne to „igranie ze śmiercią”.
AK: – Organizuje Pan już II edycję Festiwalu Zdrowia Psychicznego Mężczyzn. Jaki stawia sobie Pan cel tego wydarzenia?
TS: – Tegoroczny Festiwal był skierowany do mężczyzn, którzy chcieli podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i praktyką z innymi mężczyznami. To był weekend warsztatów i wydarzeń, które miały przybliżyć nam tematy zdrowia psychicznego, ojcostwa i uważności. Mam nadzieje, że to nam się udało. Choć festiwal kierowany był przede wszystkim do mężczyzn, to otwarty pozostawał dla każdego, kto chce zrozumieć i wspólnie poszukać dróg do lepszego życia. Podczas Festiwalu dwa warsztaty poprowadził psycholog, terapeuta, psychotraumatolog Sebastian Antonowicz. By to: „Budowanie filarów męskiej odporności” czyli spotkanie z koncepcją odporności psychicznej, łączące teorię z doświadczeniami terapeutycznymi. Był to warsztat o tym, co działa w praktyce i jak możemy wzmacniać swoją wewnętrzną siłę. Drugi warsztat „Autentyczna obecność wśród mężczyzn” to praktyka uważności i bycia w męskim gronie, które daje poczucie autentyczności, bezpieczeństwa i prawdziwego kontaktu.
Drugim zaproszonym gościem był fotografik i twórca „impresji zapachowych” Kamil Bańkowski, który poprowadził warsztat „Zapach. Obraz. Przeżywanie”. Było to spotkanie o kotwicach, które pomagają przetrwać trudniejsze chwile, zwłaszcza jesienno-zimowy czas w Polsce. Zebrani zobaczyli jego fotorelacje i posłuchali opowieści o Polsce, której często nie znamy. Kamil przybliżył również zebranym swój warsztat tworzenia zapachów. Skąd czerpie inspiracje i jak powstają jego kompozycję. Osobiście poprowadziłem także jeden warsztat „Ojciec historia nieznana”, który był spotkaniem poświęconym ojcostwu w różnych jego odsłonach. Rozmawialiśmy o tym czy można pogodzić własne potrzeby z rolą ojca, co to znaczy być wystarczająco dobrym ojcem, jak budować relację opartą na bliskości.
AK: Dziękuję za rozmowę.
Andrzej Koenig, ociemniały


