„Przepis na dobre życie” – kampania

Choroby układu krążenia, które w 2021 r. stanowiły u nas przyczynę aż 35% wszystkich zgonów, uważane są za głównego zabójcę Polaków. Z uwagi na ten fakt kluczowe, jak podkreślają eksperci, jest edukowanie społeczeństwa na temat zdrowia serca oraz promowanie profilaktyki i rehabilitacji kardiologicznej, której świadomość posiada zaledwie odpowiednio 17% i 47% osób. Stanowi to główny cel kampanii „Przepis na dobre życie”.

Profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych pozostaje w Polsce ogromnym wyzwaniem. Jak wynika z raportu „Czy Polacy znają przepis na dobre życie?” Połowa Polaków stosuje niezdrową dla serca dietę, a co trzeci pozostaje na bakier z aktywnością fizyczną. Do tego 1/4 respondentów po incydencie sercowo-naczyniowym przyznaje się do pomijania dawek leków lub przerywania farmakoterapii bez konsultacji z lekarzem. Równocześnie 3/4 dorosłych Polaków, którzy nie przeszli incydentu sercowo-naczyniowego wskazuje, że nigdy nie miało ocenionego przez lekarza ryzyka w tym zakresie i nie otrzymało zaleceń dotyczących badań profilaktycznych.

Jedną z najważniejszych podstaw kardioprotekcji jest aktywność fizyczna. Zaleca się 150 minut średnio intensywnych lub 75 minut intensywnych ćwiczeń tygodniowo. Tymczasem jak wynika z raportu co trzecia dorosła osoba nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej. Dotyczy to zarówno osób po incydencie sercowo-naczyniowym jak i osób bez incydentu.

Ćwiczyć – po zaleceniu lekarzy i pod czujnym okiem rehabilitantów – powinny także osoby po incydentach sercowo-naczyniowych, gdyż zajęcia dostosowane do możliwości pacjenta jako rehabilitacja kardiologiczna poprawiają wydolność układu krążenia, wspierają kontrolę masy ciała i obniżają ciśnienie tętnicze.

Bardzo ważną sprawą wpływającą na samopoczucie i zdrowie jest ilość snu. Aż 47% osób po incydencie sercowo-naczyniowym śpi mniej niż 6 godzin dziennie, co może znacznie wpływać na zdrowie sercowo-naczyniowe. Równie ważną jest nasza świadomość żywieniowa, która w Polsce zdecydowanie rośnie i „jedzenie śmieciowe” trafia na nasze stoły coraz rzadziej, a ryby i warzywa coraz częściej. Niemniej wciąż nie rozstajemy się z czerwonym mięsem i słodyczami, których regularne spożywanie deklaruje prawie połowa respondentów badania. Najbardziej rekomendowana jest dieta śródziemnomorska, czyli sposób odżywiania oparty na produktach roślinnych, takich jak pełnoziarniste zboża, świeże warzywa i owoce, oliwa z oliwek, zioła, rośliny strączkowe, orzechy i pestki. Uzupełniają ją również ryby, owoce morza, chude mięso i niskotłuszczowy nabiał.

Organizatorzy kampanii „Przepis na dobre życie” podkreślają, że warto wzorować się na diecie śródziemnomorskiej, ponieważ przynosi ona liczne korzyści zdrowotne! Przede wszystkim chroni przed schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. Zalecana jest szczególnie dla osób zmagających się z nadciśnieniem, miażdżycą i innymi chorobami przewlekłymi układu krążenia lub osób nimi zagrożonych. Nawet, jeśli nie należymy do grupy ryzyka, wskazane jest dbanie o zdrowe odżywianie się.

Elementem skutecznej kardioprotekcji, zwłaszcza u osób, które doświadczyły incydentu kardiologicznego jest odpowiednia farmakoterapia. Zażywanie leków powinno być regularne i dostosowane do potrzeb pacjenta. Tymczasem, jak wynika z raportu aż 25% osób, które zażywają leki kardioprotekcyjne, nie stosuje farmakoterapii zgodnie z zaleceniami lekarzy. Ankietowani pomijają dawki leków lub całkowicie przerywają leczenie w trakcie jego trwania.

Raport wskazuje również na kluczową kwestię zaleceń dotyczących badań profilaktycznych. Wśród osób bez incydentu sercowo-naczyniowego co czwarty respondent wskazał, że nie otrzymał zalecanych badań profilaktycznych. Niemal połowa osób, które doświadczyły w przeszłości incydentu sercowo-naczyniowego nie dostała rekomendacji kardioprotekcyjnych. Dodatkowo, jedynie co czwarty Polak bez incydentu sercowo-naczyniowego miał ocenione ryzyko sercowo-naczyniowe przez lekarza.

Powyższy raport pokazuje, że dużo pacjentów nie podchodzi do leczenia na poważnie. Z jednej strony nie mamy wystarczającej edukacji i świadomości w tym temacie, nie podejmujemy aktywności fizycznej, nie przywiązujemy wystarczającej wagi do zdrowej diety, czy zdrowia psychicznego. Zastanówmy się nad tym czy nie warto bardziej przyłożyć się do profilaktyki zdrowotnej aby nie było za późno gdy coś nas nagle „zaboli”.

Andrzej Koenig, ociemniały
Fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Opublikuj post: