
Slow life to idea, która zachęca do zwolnienia tempa życia i świadomego przeżywania codzienności. W ostatnich latach zyskuje coraz więcej zwolenników – zwłaszcza w okresie przedświątecznym, gdy tempo życia często osiąga swoje maksimum. Pojawia się więc pytanie: czy cała ta przedświąteczna bieganina naprawdę jest nam potrzebna?
Wielu z nas działa według schematu utrwalonego przez lata – z przyzwyczajenia, w imię tradycji lub pod presją społecznych oczekiwań. Uroczysta, „wypasiona” kolacja wigilijna, stoły uginające się od potraw, idealnie wysprzątany dom, liczne spotkania rodzinne… A może warto się zatrzymać i zapytać siebie, czy właśnie tak chcemy przeżywać święta? Być może nadszedł moment, by przeżyć Święta we własnym rytmie – spokojniej, uważniej i bliżej tego, co naprawdę ważne.
Wigilia to przede wszystkim rodzina, bliskość i radość ze wspólnego bycia razem. Zamiast pędzić i martwić się drobiazgami, warto zadbać o to, by czas spędzony z bliskimi był pełen relaksu, rozmów i autentycznych emocji. Życie w rytmie slow polega na byciu w kontakcie z samym sobą – na wsłuchiwaniu się w swoje potrzeby, a nie na realizowaniu wyłącznie oczekiwań innych.
Nie da się jednocześnie być wypoczętym, spokojnym i mieć idealnie posprzątany dom oraz stół uginający się od wykwintnych potraw. Perfekcja ma swoją cenę – często jest nią zmęczenie, frustracja i brak radości. Dlatego warto odpuścić. Święta nie muszą być idealne, żeby były dobre.
Góry jedzenia, z których część i tak wyląduje w koszu to częsty element świąt. Tymczasem zamiast marnotrawić własne i cudze zasoby, lepiej je ograniczać – w duchu zero waste.
Zero waste to styl życia oparty na redukowaniu odpadów w gospodarstwie domowym i zasadzie 5R:
- Refuse (odmawiaj) – nie kupuj rzeczy zbędnych,
- Reduce (redukuj) – ogranicz ilość zakupów i nadmiar,
- Reuse (użyj ponownie) – wykorzystuj to, co już masz,
- Recycle (przetwarzaj) – segreguj i przetwarzaj odpady,
- Rot (kompostuj) – oddawaj resztki naturze.
Święta w stylu slow i zero waste to:
- zakupy według listy, a nie pod wpływem marketingowych zachcianek,
- potrawy przygotowywane w domu, z lokalnych i sezonowych produktów,
- prezenty i dekoracje z recyclingu lub wykonane własnoręcznie,
- dzielenie się jedzeniem – z rodziną, znajomymi, bankami żywności i lokalnymi jadłodzielniami. Czyli mniej zakupów, mniej stresu, więcej sensu.
Na koniec warto przypomnieć sobie jedną, bardzo ważną rzecz:
nie musisz spełniać cudzych oczekiwań. Nie musisz robić wszystkiego „jak zawsze”. Możesz wybrać święta spokojniejsze, prostsze, bardziej Twoje. Święta w stylu slow life to zgoda na niedoskonałość i zaproszenie do prawdziwej bliskości – z innymi i z samym sobą.
Renata Bech
Ilustracja poglądowa AI


