
Według najnowszych badań przeprowadzonych przez Zakład Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego 56 proc. dorosłych Polek i Polaków zmaga się z problemem nadmiernej masy ciała, a choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski.
Z raportu dowiadujemy się również, że od 1990 r. odsetek dorosłych żyjących z chorobą otyłościową wzrósł dwukrotnie, a odsetek nastolatków z otyłością zwiększył się czterokrotnie. Zgodnie z prognozami, do 2035 r. ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. kobiet w Polsce będzie chorych na otyłość, która oprócz skutków zdrowotnych, wywołuje również poważne skutki społeczne i ekonomiczne.
W raporcie czytamy, że
zdecydowana większość dorosłych mieszkańców Polski (85 proc.) postrzega otyłość jako chorobę i deklaruje, że choroba ta jest ważnym problemem zdrowotnym w Polsce (86 proc.). Jednak to kobiety częściej niż mężczyźni postrzegają otyłość jako chorobę i problem społeczny.
Badani odpowiadając na pytania dotyczące walki z otyłością, wskazywali na modyfikację stylu życia w postaci zmiany diety i zwiększenia aktywności fizycznej. Jednak wykazywali niski poziom wiedzy na temat roli wsparcia psychologicznego jako metody wspomagającej.
Większość osób biorących udział w badaniu prawidłowo diagnozowała czynniki sprzyjające otyłości, które są zależne od stylu życia: brak aktywności fizycznej (82 proc.) i nieprawidłowo zbilansowana dieta (74 proc.). Ale ponad połowa badanych dostrzega także rolę czynników hormonalnych (69 proc.) i genetycznych (66 proc.) w rozwoju otyłości.
Otyłość to choroba przewlekła, a nie problem natury estetycznej. Schorzenie ma tendencję do nawrotów, nie ustępuje samoistnie, dlatego kluczowa jest trafna diagnoza i leczenie. W ten sposób można zmniejszyć ryzyko wystąpienia groźnych powikłań. Rozpoczynając terapie otyłości powinniśmy wprowadzić prawidłowe zmiany w nawykach żywieniowych, a także rozpocząć regularną aktywność fizyczną. Czy powinniśmy robić to sami? Nie musimy, wskazana jest wizyta u dietetyka, który ustali przyczynę otyłości i ułoży nam indywidualny jadłospis. Warto również rozważyć wizytę u trenera personalnego, który przygotuje nam spersonalizowany plan treningowy. Dzięki temu przyswoimy prawidłową technikę ćwiczeń, co pozwoli nam uniknąć kontuzji. Ważną rolę odgrywa też wsparcie psychologa, który odkryje nasze negatywne przekonania na temat własnego ciała, redukcji masy ciała, jedzenia i otyłości. Specjalista pomoże nam zmienić sposób myślenia, co ułatwi budowę zdrowych nawyków i utrzymanie motywacji.
Jeśli jednak zmiana nawyków żywieniowych i zwiększenie poziomu aktywności fizycznej nie przyniosą oczekiwanych efektów, należy wybrać się do lekarza. Przeprowadzi on szczegółowy wywiad i zleci niezbędne badania, w razie potrzeby skieruje nas do specjalisty, który może zaproponować nam leczenie farmakologiczne lub leczenie chirurgiczne.
Gdy poziom tkanki tłuszczowej przekracza 30% prawidłowej masy ciała u kobiet, a 25% u mężczyzn mówimy wówczas o otyłości. Do jej rozpoznania można również wykorzystać wskaźnik BMI (Body Mass Index). Wyraża on stosunek masy ciała do wzrostu. Aby go obliczyć, należy posłużyć się następującym wzorem: masa ciała (w kg): wzrost² (w metrach do kwadratu). Im wyższy jest wskaźnik BMI, tym większe ryzyko wystąpienia powikłań. Do najczęstszych konsekwencji otyłości zalicza się cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, dnę moczanową, choroby nerek i dróg moczowych. Osoby z nadmiernym BMI narażone są też na dyslipidemię, zakrzepicę żył głębokich, stłuszczenie wątroby, kamicę żółciową,chorobę zwyrodnieniową stawów a nawet rozwój kilkunastu rodzajów nowotworów.
Andrzej Koenig, ociemniały
Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne


