Wyśpiewane szczęście

To kolejna publikacja z cyklu Jeleniogórzanie, emitowana w Radiu KOSON. Tym razem prezentujemy Elżbietę Markowską. Jest rodowitą jeleniogórzanką i szefową zespołu wokalnego Agat. Jej mama pochodziła z Mazowsza, a tata z lubelskiego.

Ich wojenne losy tak się ułożyły, że po 1945 roku spotkali się w Jeleniej Górze, gdzie oboje znaleźli zatrudnienie w Celwiskozie. Wzięli ślub i w 1948 roku urodziła się im córka Ela.

Elżbieta edukację rozpoczęła w szkole podstawowej nr 4 na ulicy Warszawskiej. Od czwartej klasy chodziła do tzw. tysiąclatki, szkoły nr. 10. W jej pamięci utkwiła matematyczka, pani Bieniek i pani Zawadzka.

Mała Elżunia od małego była bardzo utalentowana muzycznie, zawsze śpiewała na uroczystościach rodzinnych i dostawała rzęsiste brawa.

Jako nastolatka poszła do liceum ogólnokształcącego w Cieplicach, które ukończyła w 1968 roku. Wspomina wspaniałych nauczycieli: panią Szalkiewicz, która uczyła francuskiego i pana Stanisława Świcarza.

Następnie wstąpiła do Studium Nauczycielskiego na kierunek wychowanie fizyczne, zgodnie ze swoją drugą pasją, którą był sport. Po ukończeniu studium od razu poszła do pracy i zapisała się na studia zaoczne na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu.

Dostała etat w szkole podstawowej w Wojcieszycach. Tam pracowała dwa lata. Następnie przeszła do Szkoły Rzemiosł Artystycznych, gdzie uczyła WF-u przez pięć lat. Prowadziła też tam zajęcia pozalekcyjne. Kolejnym miejscem pracy było Technikum Chemiczne, gdzie również uczyła WF-u oraz prowadziła zajęcia artystyczne, które obejmowały głównie taniec i śpiew. Tam poznała swojego przyszłego męża Jerzego. W 1973 roku wzięli ślub i niedawno świętowali 50-lecie małżeństwa.

W latach 70. Jelenia Góra rozkwitała, była pełna młodzieży, klubów, imprez, wycieczek i zabaw. Pani Elżbieta cały czas śpiewała, między innymi w klubie Relaks, którym zarządzał Pan Żyłowski oraz w kabarecie, który współtworzyli m.in. pani Elżbieta Kotlarska, pani Ela Hołub, pan Walery Rogaczewski, pan Małczyński, pan Korzeniowski, a kierownikiem artystycznym był pan Bogdan Dominik. Całym zespołem wyjeżdżali na konkursy, gdzie często wygrywali.

Potem pani Elżbieta stwierdziła, że nauczycielstwo jest mało płatnym i niedocenianym zawodem i porzuciła szkołę. Na 5 lat została zastępcą kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Następnie objęła kierownictwo Biura Miejskiej Rady Narodowej. Tam pracowała do 1987 roku.

Na kolejne cztery lata wyjechała z mężem do Niemiec, ale tęsknota przygnała ją z powrotem do Polski. Przez rok pracowała w sklepie, a następnie w Urzędzie Skarbowym, gdzie została aż do emerytury, na którą przeszła, gdy skończyła 55 lat.

Był to rok 2003. Przez kolejne trzy lata zajmowała się małym wnuczkiem, a gdy ten poszedł do przedszkola, postanowiła oddać się swojej pasji, czyli muzyce i śpiewowi.

Po rozpadzie zespołu ECHO powstały dwa zespoły: zespół AGAT oraz Zespół Sybiracy i Kresowianie. Miało to miejsce w 1996 roku.

Gdy w 2006 roku pani Elżbieta wstąpiła do zespołu AGAT, kierownikiem był pan Andrzej Augustyniak. Ona zajęła się prowadzeniem organizacyjnym, czyli została menadżerem. Natomiast po śmierci pana Andrzeja, sprawami muzycznymi zajął się pan Mariusz Mieszkowski. W 2015 roku zespół Agat brał udział w Ogólnopolskich Juvenaliach III Wieku w Warszawie i tam zajął drugie miejsce.

W 2017 roku zespół otrzymał Grand Prix we Wrocławiu w Przeglądzie Dolnośląskim Seniorów „Bo radość jest w Nas” . Od tego czasu co roku jest zapraszany na cykliczną imprezę WALIGÓRIADA, gdzie występuje, mimo że jest zespołem amatorskim, a tam udział biorą przede wszystkim profesjonaliści.

Choć Agat funkcjonuje przy Osiedlowym Domu Kultury na Zabobrzu, to nie ma specjalnego wsparcia ze strony gospodarzy miasta Jeleniej Góry czy Starostwa i zazwyczaj sam ponosi koszty dojazdów i występów. Obecnie siedzibą, gdzie zespół spotyka się na próbach, jest Centrum Kultury ZAMECZEK.

Zazwyczaj zespół śpiewa charytatywnie, ale za część koncertów otrzymuje wynagrodzenie na zasadzie umowy zlecenia – wówczas są to fundusze na stroje i zwrot kosztów podróży.

Pani Elżbieta kocha Jelenią Górę, w której się urodziła, dorastała, pracowała. Dobrze jej się tu mieszka i działa. Natomiast brakuje jej tu dużego Domu Kultury z prawdziwego zdarzenia: z przestronną salą widowiskową i profesjonalnym nagłośnieniem. Ale mimo tych drobnych niedogodności uważa Jelenią Górę za swoje ulubione miasto, w którym przeżyła wiele pięknych lat swojego życia.

Chce tu mieszkać i śpiewać. Bo śpiew daje ludziom wiele radości – zarówno wykonawcom jak i słuchaczom. Poza tym każdy koncert jest miejscem spotkań, integracji, nowych znajomości. Ato przeciwdziała najgorszej zmorze seniorów w dzisiejszych czasach – samotności.

Opracowano na podstawie wywiadu przeprowadzonego dla Radia KSON 26.11.2023r.

Fot. Arch2wum autorki

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: