Ta wiedza ratuje życie

Światowy Dzień Pierwszej Pomocy obchodzony jest co roku w drugą sobotę września. To szczególna okazja, aby przypomnieć sobie, że pierwsza pomoc nie jest wyłącznie zadaniem lekarzy czy ratowników medycznych. W sytuacji zagrożenia życia pierwszą osobą, która może znaleźć się przy poszkodowanym, jesteśmy często właśnie my – świadkowie zdarzenia, przechodnie, członkowie rodziny czy sąsiedzi.

Święto zostało ustanowione w 2000 roku z inicjatywy Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Jego celem jest przede wszystkim zwiększanie świadomości społecznej dotyczącej pierwszej pomocy oraz zachęcanie do zdobywania i regularnego przypominania sobie podstawowych umiejętności ratowania życia.

Wypadek, zasłabnięcie, utrata przytomności czy nagłe zatrzymanie krążenia mogą wydarzyć się wszędzie – w domu, na ulicy, w sklepie, podczas spaceru czy w czasie spotkania rodzinnego. W takich sytuacjach liczy się czas. Osoba udzielająca pierwszej pomocy nie musi być wykwalifikowanym ratownikiem. Powinna natomiast wiedzieć, jak bezpiecznie ocenić sytuację, wezwać profesjonalną pomoc i rozpocząć podstawowe czynności ratunkowe. Najważniejsze jest zachowanie spokoju. Strach i stres są naturalne, ale nie powinny powodować bezczynności.

Jeżeli widzimy osobę, która może potrzebować pilnej pomocy medycznej, należy działać według prostego schematu.

1. Zadbaj o własne bezpieczeństwo

Zanim podejdziesz do poszkodowanego, upewnij się, że miejsce zdarzenia jest bezpieczne. Nie wolno narażać siebie na kontakt z ogniem, ruchem samochodowym, prądem czy innym zagrożeniem.

Najpierw bezpieczeństwo – zarówno poszkodowanego, jak i osoby udzielającej pomocy.

2. Sprawdź, czy poszkodowany reaguje

Podejdź do osoby i sprawdź, czy reaguje na głos i delikatny dotyk. Możesz głośno zapytać: „Czy wszystko w porządku?”

Jeżeli osoba nie reaguje, trzeba ocenić jej oddech.

Pamiętaj: nie należy tracić czasu na długotrwałe sprawdzanie. Jeżeli masz wątpliwości, czy osoba oddycha prawidłowo, traktuj sytuację jako poważną.

3. Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny lub jego stan budzi poważne obawy, zadzwoń pod numer 112 albo 999.

Podczas rozmowy z dyspozytorem należy powiedzieć przede wszystkim:

  • gdzie doszło do zdarzenia,
  • co się stało,
  • w jakim stanie jest poszkodowany,
  • czy jest przytomny i czy oddycha,
  • ile osób potrzebuje pomocy.

Nie rozłączaj się pierwszy. Dyspozytor może przekazać instrukcje dotyczące dalszego postępowania. Jeżeli w pobliżu są inni ludzie, warto wskazać konkretną osobę i poprosić ją o wezwanie pomocy. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której wszyscy zakładają, że ktoś inny już zadzwonił.

4. Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny, ale oddycha prawidłowo, należy ułożyć go w pozycji bocznej bezpiecznej, o ile nie ma podejrzenia urazu, przy którym poruszanie nim mogłoby być niebezpieczne. Pozycja ta pomaga utrzymać drożność dróg oddechowych i zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia się wymiocinami lub inną wydzieliną. Następnie należy regularnie kontrolować oddech aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

5. Gdy poszkodowany nie oddycha prawidłowo – liczą się sekundy, należy jak najszybciej rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową, czyli RKO.

Podstawowy schemat dla osoby dorosłej to:

30 uciśnięć klatki piersiowej : 2 oddechy ratownicze.

Uciśnięcia wykonuje się na środku klatki piersiowej, w tempie około 100–120 uciśnięć na minutę, na głębokość około 5–6 cm. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz wykonywać oddechów ratowniczych, należy prowadzić same uciśnięcia klatki piersiowej do czasu przyjazdu służb. Ważniejsze jest rozpoczęcie pomocy niż pozostawanie bezczynnie z obawy przed popełnieniem błędu. Jeśli dostępny jest automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED), należy go przynieść i włączyć. Urządzenie wydaje głosowe instrukcje i prowadzi użytkownika przez kolejne czynności.

Jedną z największych przeszkód w udzielaniu pierwszej pomocy jest obawa: „A co, jeśli zrobię coś źle?” Tymczasem w przypadku zatrzymania krążenia zdecydowanie większym zagrożeniem jest brak reakcji niż próba udzielenia pomocy. Bez rozpoczęcia RKO szanse poszkodowanego na przeżycie z każdą minutą znacząco spadają. Oczywiście pierwsza pomoc powinna być udzielana w granicach własnych możliwości i zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.

Światowy Dzień Pierwszej Pomocy jest dobrym momentem, aby nie tylko przeczytać kilka informacji w internecie, ale także odświeżyć swoje umiejętności podczas praktycznego szkolenia, które nieraz bezpłatnie są organizowane przez różnego rodzaju urzędy, instytucje czy organizacje pozarządowe. Warto poszukać takich w swojej okolicy.

Warto, aby podstaw pierwszej pomocy uczyły się nie tylko dzieci i młodzież, lecz także osoby dorosłe i seniorzy. Nigdy nie wiadomo, kiedy zdobyta wiedza okaże się potrzebna – być może podczas spaceru, w autobusie, w sklepie, w pracy, a nawet we własnym domu.

Renata Bech

Ilustracja poglądowa AI

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opublikuj post: