Gwałtowny atak grypy

Najnowsze dane epidemiologiczne wskazują, że liczba zgłaszanych zachorowań na grypę jest istotnie wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu grypowego. Eksperci podkreślają, że choć taki scenariusz był prognozowany, to obecna dynamika zachorowań potwierdza, że mamy do czynienia z jednym z bardziej wymagających sezonów ostatnich kilku lat.

W tym sezonie (od 1 września 2025 r. do 1 lutego 2026 r.) zmarło w Polsce już 1061 osób – najwięcej jest wśród nich osób po 50. roku życia. Główny Inspektor Sanitarny ostrzega, że szczyt zachorowań na grypę potrwa do marca. Eksperci apelują o zachowanie czujności nawet wśród osób, które chorobę kojarzą z łagodnym przebiegiem.

Centrum E- zdrowie na bieżąco publikuje Raport o chorobach zakaźnych w sezonie 2025/2026 i zgodnie z aktualnymi danymi obserwowany jest systematyczny i wyraźnie przyspieszający wzrost liczby zgłaszanych przypadków grypy. Z raportu wynika również, że Dynamika zachorowań jest znacznie wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu. Jeszcze w pierwszym tygodniu stycznia wskaźnik zapadalności utrzymywał się na relatywnie niskim poziomie, jednak w kolejnych tygodniach krzywa zachorowań zaczęła gwałtownie piąć się w górę. W sezonie 2025/2026 liczba przypadków wzrosła z 70 zachorowań na 100 tys. mieszkańców na początku stycznia do 270 przypadków na 100 tys. pod koniec miesiąca, co oznacza niemal czterokrotny wzrost w ciągu kilku tygodni. Taka dynamika wskazuje na intensywną transmisję wirusa w populacji i może sugerować wcześniejsze osiągnięcie szczytu sezonu grypowego w porównaniu z latami poprzednimi.

W poprzednim sezonie najwyższy odnotowany wskaźnik zachorowalności na grypę wyniósł 365,5 przypadków na 100 tys. osób, podczas gdy w bieżącym sezonie w okresie od 26 stycznia do 1 lutego wskaźnik ten przekroczył maksymalne wartości z poprzedniego sezonu i osiągnął poziom 397,2 przypadków na 100 tys. mieszkańców.

Takie dane oznaczają, że tempo przyrostu zachorowań jest szybsze niż rok wcześniej, prawdopodobnie coraz więcej pacjentów zgłasza się do podstawowej opieki zdrowotnej z objawami grypy, sezon może potrwać dłużej i osiągnąć wyższy szczyt zachorowań. Eksperci zwracają także uwagę, że liczba zgłoszonych przypadków nie oddaje w pełni skali problemu ponieważ część chorych nie wykonuje testów diagnostycznych i leczy się objawowo, co sugeruje, że rzeczywista liczba infekcji może być istotnie wyższa, niż wskazują oficjalne dane statystyczne.

Na intensywność obecnego sezonu grypowego wpływa kilka nakładających się czynników. Eksperci informują, że jednym z nich jest krążenie wariantu grypy typu A (H3N2), który w poprzednich sezonach również wiązał się z większą liczbą hospitalizacji, zwłaszcza wśród osób starszych. Dodatkowo obecny sezon grypowy rozpoczął się wcześniej w porównaniu z niektórymi poprzednimi latami. Ponadto obecnie w Polsce trwają ferie zimowe, a zwiększona mobilność społeczeństwa sprzyja transmisji wirusa. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wskazuje, że takie nakładanie się czynników epidemiologicznych zwiększa ryzyko cięższego przebiegu sezonu grypowego, szczególnie w tzw. grupach wrażliwych takich jak osoby starsze i dzieci.

Dane statystyczne wskazują, że liczba wykonanych szczepień przeciw grypie w sezonie 2025/2026 jest wyższa niż rok wcześniej. To pozytywny sygnał, jednak eksperci podkreślają, że poziom wyszczepienia populacji nadal jest niewystarczający, aby realnie ograniczyć skalę zachorowań. Obecnie stosowana szczepionka przeciw grypie zapewnia umiarkowaną, ale klinicznie istotną ochronę przed dominującym wariantem A (H3N2), mimo częściowego niedopasowania antygenowego. Analizy wskazują, że skuteczność szczepionki w zapobieganiu hospitalizacji wynosi ok. 70–75% u dzieci i młodzieży oraz 30–40% u dorosłych, natomiast ochrona przed objawową grypą A(H3N2) szacowana jest średnio na ok. 50%.

Zgodnie z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) szczepienie przeciw grypie pozostaje najskuteczniejszą metodą ograniczania ryzyka ciężkiego przebiegu choroby, hospitalizacji i powikłań, nawet jeśli nie zapobiega każdemu zakażeniu.

Andrzej Koenig, ociemniały

Fot. Pixabay

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Opublikuj post: