


Marzec był wyjątkowy dla pocztowców z Pomorza. W trzech placówkach, trzy pracownice Poczty Polskiej uratowały starsze osoby przed życiowymi dramatami.
W Lęborku, na początku marca pracownica Poczty Polskiej powstrzymała starszego mężczyznę przed przelaniem 20 tys. zł oszustom. Jak do tego doszło? Klient wszedł do placówki, w dłoni trzymał karteczkę. Powiedział, że chce zrobić przelew na 20 tysięcy złotych. Takie kwoty się zdarzają, ale nerwowe zachowanie mężczyzny wzbudziło jej zaniepokojenie. Sygnałem alarmowym był komunikat z systemu, w który wpisała numer konta: „Rachunek znajduje się na liście podejrzanych” – opowiada Dorota Boruszewska z placówki Lębork 2. Wtedy powiedziała mężczyźnie, że nie może przyjąć wpłaty. Poprosiła też, by sprawdził czy osoba, której chce przekazać pieniądze, jest tą, za którą się podaje. Klient chwilę milczał i wyszedł. Wrócił kilka dni później, już bez kartki lecz z podziękowaniem dla pani Doroty za to, że uchroniła go przed oszustwem. Za swoją postawę Dorota Boruszewska otrzymała podziękowania od komendanta Policji w Lęborku.
Z kolei 18 marca w Człuchowie szajka naciągaczy omal nie wyłudziła oszczędności od starszej kobiety. Tylko dzięki reakcji pracownicy Poczty Polskiej udało się ich powstrzymać. Wszystko zaczęło się, gdy zdenerwowana seniorka poprosiła o realizację trzech ekspresowych przelewów. W sumie aż 23 tys. zł miały trafić do jakiegoś mężczyzny. – Zachowanie klientki wzbudziło moją czujność. Unikała kontaktu wzrokowego, odmawiała odpowiedzi na pytania i powtarzała, że nie może nikogo wtajemniczyć w sprawę – opowiada Sylwia Nitz (na zdj.4B) z placówki Człuchów 1, która natychmiast poinformowała przełożonego o zachowaniu klientki. Powiadomiono policję, która szybko ustaliła mechanizm oszustwa. Było precyzyjnie zaplanowane. Pierwszy telefon – rano. Seniorka usłyszała, że ktoś rzekomo próbował zaciągnąć na nią kredyt i jej środki są w niebezpieczeństwie. Chwilę później zadzwoniła kolejna osoba, podająca się za pracownicę departamentu bezpieczeństwa. Oszustka była z seniorką na linii cały dzień, kazała wypłacić wszystkie oszczędności i przelać je na „bezpieczne konto techniczne”. Co szokujące, nawet w obecności policjantów starsza pani nie wierzyła, że jest okradana. Była tak zmanipulowana przez oszustkę, że ostrzegła ją o obecności mundurowych. Dopiero, gdy samozwańcza pracownica departamentu bezpieczeństwa przerwała połączenie, a numer stał się nieaktywny, do seniorki dotarła prawda. Komenda Wojewódzka Policji przekazała pani Sylwii oficjalne podziękowania za niezwykłą czujność, dzięki której udało się ocalić seniorkę przed życiową tragedią.
Trzecią pocztową bohaterką miesiąca jest listonoszka z placówki w Łebie. Udowodniła, że zawód listonosza to nie jest zwykła praca, ale misja, a budowane latami relacje między mieszkańcami a pocztowcami mogą być bezcenne. Zagubiony emeryt, którego od kilkudziesięciu godzin szukała rodzina z pomocą policji, błąkał się po ulicach, nie wiedząc, gdzie jest. Doświadczona listonoszka wyczuła, że coś jest nie tak, gdy dostrzegła go na jednej z dróg daleko od miejsca zamieszkania. – Dlaczego pan tutaj jest? – zapytała go Justyna Kozioł z placówki pocztowej w Łebie. Reakcją seniora było zdenerwowanie i narastająca panika. Nie naciskała. Oddaliła się, ale zatrzymała w pewnej odległości i obserwowała. Listonoszka wiedziała, że senior ma problemy z pamięcią. Zadzwoniła do jego rodziny. Okazało się, że zaginął dwa dni wcześniej i trwały poszukiwania. Senior wrócił pod opiekę bliskich. Jej postawa nie pozostała niezauważona. Komenda Powiatowa Policji w Lęborku uhonorowała ją za czujność, empatię i błyskawiczną reakcję, która być może nawet uratowała starszemu panu życie.
Te historie to dowód na to, jak ważny jest ludzki odruch, troska o drugiego człowieka. Bohaterstwo może mieć znajomą postać listonoszki, która świetnie zna mieszkańców swojego rejonu, albo pracownicy pocztowej placówki. Jesteśmy dumni, że w Poczcie Polskiej pracują tak wyjątkowe osoby, które nie przechodzą obojętnie obok nieszczęścia – podkreśla Joanna Trzaska-Wieczorek, rzeczniczka Poczty Polskiej.
Jolanta Wiatr
Fot. Archiwum Poczty Polskiej


