
Zakończyła się trzecia edycja programu „Odchudzamy Kołobrzeg”, którego celem była nie tylko redukcja tkanki tłuszczowej uczestników, ale przede wszystkim trwała zmiana ich nawyków żywieniowych i poprawa jakości życia.
Program zorganizowany pod egidą miasta, do którego mógł bezpłatnie przystąpić – niezależnie od wieku oraz obecnej kondycji fizycznej – każdy zainteresowany, trwał sześć miesięcy i po raz kolejny pokazał, że odpowiednie wsparcie, wiedza oraz systematyczność mogą przynieść spektakularne efekty.
Do programu przystąpiło 29 uczestników, a do samego końca – choć nie było to łatwe – dotrwało aż 20 osób. Podczas wspólnych, grupowych ćwiczeń udało się w sumie zredukować aż 91 kilogramów tkanki tłuszczowej. Jak podkreśla trener prowadzący program, Paweł Jabłoński, to jednak nie oddaje pełnego obrazu przemiany. – W trakcie trwania programu uczestnicy nie tylko tracili zbędne kilogramy, ale również zbudowali swoją tkankę mięśniową. Średnio każda osoba zwiększyła masę mięśniową o około 5–8 kilogramów, dlatego realna skala przemian była jeszcze większa– mówi trener.
Program zajęć skupiał się przede wszystkim na edukacji żywieniowej. Uczestnicy uczyli się, jak prawidłowo obliczać zapotrzebowanie organizmu na białko, węglowodany i tłuszcze oraz jak dobierać produkty wspierające redukcję tkanki tłuszczowej i budowę masy mięśniowej. Dzięki temu dziś potrafią samodzielnie planować swoje odżywianie i świadomie podejmować decyzje dotyczące zdrowego stylu życia. Treningi odbywały się cztery razy w tygodniu w klubie FutureBurn, znajdującym się w samym sercu Parku Dąbrowskiego w Kołobrzegu. Uczestnicy często korzystali również z infrastruktury parkowej podczas zajęć na świeżym powietrzu. Sobotnie treningi realizowane były w klubie FuturePower przy ulicy Sienkiewicza. Efekty programu widoczne były na wielu płaszczyznach.
Uczestnicy poprawili swoją kondycję, nauczyli się prawidłowo wykonywać ćwiczenia siłowe i sprawnościowe, zdobyli wiedzę na temat żywienia, a przede wszystkim stworzyli wyjątkową społeczność wzajemnego wsparcia. Na zakończenie edycji grupa postanowiła symbolicznie zmienić swoją nazwę. Od teraz uczestnicy będą funkcjonować jako „Serniczki”. Nazwa powstała ponieważ podczas treningów często pojawiały się rozmowy o tym, na co uczestnicy mają największą ochotę po wysiłku fizycznym. – Jestem ogromnie dumny z całej grupy. To były miesiące bardzo ciężkiej pracy, walki ze słabościami oraz budowania nowych, zdrowych nawyków. Gratuluję wszystkim uczestnikom i życzę dalszych sukcesów na sportowej drodze życia – podsumowuje trener Paweł Jabłoński.
Trzecia edycja programu zakończyła się sukcesem, a organizatorzy już zapowiadają kolejne działania i nowe wyzwania dla zdrowia i lepszej sportowej kondycji mieszkańców Kołobrzegu.
Jolanta Wiatr
Fot. Archiwum Gazety Kołobrzeskiej


