
Człowiek i pies potrafią stworzyć między sobą niesamowitą, silną więź, która sprawia, że są sobie bardzo bliscy. Bywają takie sytuacje, że pies jest oczami człowieka z dysfunkcją wzroku. Jednak wiele osób nie wie ile czasu zajmuje przygotowanie psa do wykonywania zawodu psa przewodnika.
Za każdym psem przewodnikiem stoi cały zespół ludzi. Trenerzy, instruktorzy, lekarze weterynarii, rodziny zastępcze, specjaliści oraz darczyńcy. Każdy z nich wnosi swoją część pracy, aby pies mógł pewnie i bezpiecznie prowadzić osobę niewidomą. To właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu możliwe są historie, które zmieniają życie osób niewidomych.
Niestety nie każdy pies może być przewodnikiem osób niewidomych. To bardzo odpowiedzialne zajęcie, dlatego nie każdy pies się nadaje. Wybór następuje już od rodziców przyszłego przewodnika czyli psa. Rodzice psa muszą być zdrowi i wolni od obciążeń genetycznych.
Pies, który ma być przewodnikiem osoby niewidomej musi być stabilny psychicznie – nie może mieć skłonności do dominowania, ale nie może też być zbyt lękliwy i wycofany. Nie może również być agresywny. Najlepszy pies dla niewidomych to zwierzak odważny, lubiący ludzi i chętny do pracy z nimi. Wybór szczeniaka, który zostanie w przyszłości przewodnikiem to wieloetapowy proces, który trwa przez wiele tygodni, a nawet miesięcy.
Wybór odpowiedniej rasy też ma znaczenie w przypadku psa przewodnika. Na podstawie rasy można ocenić też predyspozycje psa do wykonywania określonego zadania. Na całym świecie w tym również w Polsce najczęściej psami przewodnikami zostają labradory. Zdarzają się również owczarki niemieckie, border collie czy psy rasy golden retriver. Labradory to psy łagodne, inteligentne i chętne do nauki. Mają też bardzo dobrą pamięć i uwielbiają pracować razem z człowiekiem. Rasa ta jest zupełnie nieagresywna, dobrze zachowuje się w towarzystwie ludzi i innych zwierząt, a także ma naprawdę doskonały węch.
Samo szkolenie psa przewodnika dla osoby niewidomej jest procesem bardzo długim. Psy takie uczą się bowiem wiele miesięcy na specjalnym szkoleniu, a procesu tego nie można przyspieszyć. Pies na takim szkoleniu przede wszystkim uczy się wielu komend, które mają na celu pomoc osobie niewidomej w sprawnym poruszaniu się po mieście.
W trakcie szkolenia psy uczą się m.in. przechodzić przez jezdnię – zarówno taką z sygnalizacją świetlną, jak i przez ulice ich pozbawione, prowadzą w stronę schodów w górę lub w dół i ostrzegają przed nimi. Prowadzą osobę dla której pracują w określone miejsca, skręcają w prawo lub w lewo na komendę, pokazują drzwi oraz są w stanie też wskazać miejsce, w którym można usiąść, a także wprowadzić osobę niewidomą do środka komunikacji miejskiej.
Szkolenie obejmuje też wytworzenie więzi między człowiekiem a psem – dlatego przez pewien okres szkolenia osoba niewidoma spotyka się z psem, uczy się z nim przebywać, nawiązuje relację, a także uczy się poruszać przy pomocy zwierzęcia.
Samo szkolenie jest długie i drogie – trwa kilkanaście miesięcy i pochłania około trzydziestu tysięcy złotych. Jednak to nie znaczy, że osoba niewidoma musi tyle za psa zapłacić. Pomaga w tym Polski Związek Niewidomych (PZN) oraz Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Wymaga to zgłoszenia zapotrzebowania na takiego psa oraz wypełnienia stosownych wniosków.
Pies przewodnik jest odpowiedzialny za zdrowie i bezpieczeństwo osoby niewidomej. Pracuje z taką osobom będąc podczas swojej pracy „oczami niewidomego”. Przechodzi długie i trudne szkolenie, na które nie każdy pies się kwalifikuje i nie każdy jest w stanie ukończyć.
Jeśli zobaczysz psa przewodnika z niewidomą osobą – nie zaczepiaj zwierzaka. Jeśli natomiast podejdzie do Ciebie pies przewodnik bez opiekuna, nie lekceważ tego. To może być znak, że jego opiekunowi stało się coś złego i potrzebuje Twojej pomocy.
Andrzej Koenig, ociemniały
Fot. gov.pl


