
Wrocław ma swoje krasnale, którymi zasłynął w całej Polsce, natomiast Kołobrzeg znany jest z rzeźb Mew-Marianów oraz „Turystki”. Ta ostatnia rzeźba, choć uznawana od lat także za symbol Kołobrzegu, od samego początku nieoczekiwanie jest celem wandali.
Kiedy przed prawie 10 laty na skwerze tuż koło latarni morskiej odbyło się uroczyste odsłonięcie „Turystki” z udziałem pochodzącego z Jakucka artysty Sergieja Zubarjewa – jej twórcy, okolicznych mieszkańców, wczasowiczów oraz władz miasta nikt nawet nie podejrzewał, że historia tej stosunkowo niepozornej rzeźby wykonanej z brązu będzie tak burzliwa.
Otóż jak można zobaczyć na załączonym zdjęciu rzeźba „Turystka” nie jest nawet w najmniejszym stopniu kontrowersyjna, by budzić jakiekolwiek negatywne emocje – przedstawia bowiem młodą dziewczynę z walizką, czyli hipotetyczną „Turystkę”, jaką najczęściej można spotkać w sezonie letnim na ulicach Kołobrzegu, która robi sobie selfie.
Z niewiadomych przyczyn zaledwie kilka dni po odsłonięciu, pomnik „Turystki” został zniszczony po raz pierwszy. Nieznani sprawcy odłamali „kijek” wraz z „telefonem”, który trzyma postać. Po kilku naprawach, które znów były daremne, bo rzeźba była wciąż systematycznie niszczona, „Turystce” postanowiono zmienić lokalizację. Po licznych naradach i konsultacjach rzeźbę przeniesiono z dość odludnego wieczorami miejsca przy latarni morskiej na bardziej eksponowane, w dodatku objęte miejskim monitoringiem. Pomyślano, że zgodnie z logiką: w samym centrum Kołobrzegu, na Skwerze Miast Partnerskich, tuż przy Urzędzie Miasta i siedzibie Straży Miejskiej, a w dodatku pod okiem kamer – „Turystka” będzie już bezpieczna. Nic bardziej mylnego!
Od czasu tych przenosin rzeźba atakowana była wielokrotnie. Tak jakby wandale za specyficznie pojmowany punkt honoru postanowili sobie, by mimo licznych zabezpieczeń, jednak ją uszkodzić. Kilka razy wandali bez trudu namierzono, musieli ponieść koszt naprawy rzeźby, a był on niebagatelny. Być może pewnym błędem było jednak powszechne poinformowanie w mediach kolejnych potencjalnych sprawców, że rzeźba objęta jest monitorningiem, bo stali się …sprytniejsi i dewastacji dokonują już zakapturzeni: w maskach albo w kominiarkach.
Po zaledwie kilku miesiącach spokoju, w połowie marca tego roku „Turystka” ponownie stała się celem wandala. Tym razem po raz kolejny uszkodzony został specjalnie już wzmocniony – z myślą o wandalach – „kijek do selfie”, który trzyma postać. Choć nie został złamany, ktoś musiał użyć sporej siły, aby tak mocno go wygiąć. Ustalenie sprawcy nie powinno być trudne. Urzędnicy posiadają nagranie ukazujące moment zniszczenia „Turystki”. Zajmuje się nim już policja.
Jak się dowiedzieliśmy, zapis z kamery przedstawia sylwetkę młodego, zamaskowanego mężczyzny. Aby pomóc w szybszym ustaleniu sprawcy, myśli się już o tym, aby nagranie opublikować w lokalnych mediach.
Po ustaleniu, kto dopuścił się tym razem aktu wandalizmu, postanowiono już też o tym, aby koszty naprawy zostały przeniesione właśnie na niego. Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta, czy w związku z licznymi atakami wandali, planowane są dodatkowe środki zabezpieczające rzeźbę. – Przeniesienie „Turystki” w inne miejsce, czy zabezpieczenie jej ogrodzeniem nie wchodzi w rachubę. Rzeźba zostanie po prostu naprawiona. Liczymy na to, że uda się szybko ustalić sprawcę kolejnych zniszczeń i obciążyć go kosztami naprawy – usłyszeliśmy.
Jolanta Wiatr
Fot. Archiwum Gazety Kołobrzeskiej


