Cena powrotu do życia Łukasza Hellera

Harbutowice koło Skoczowa na śląsku cieszyńskim. Jest 18 czerwca 2024 roku, słoneczny dzień, owoce w przydomowym ogrodzie już dojrzały aby je zebrać i Łukasz Heller postanawia obrać czereśnie z drzewa. Podczas wykonywania tej czynności niefortunnie spada z drabiny z wysokości ok. 4 metrów w wyniku czego doznał złamania kręgosłupa i paraliżu nóg. W tym momencie jego świat runął.

Jak przyznaje – z aktywnego faceta, który kochał góry, hokej, siatkówkę i motoryzację, stał się osobą walczącą o każdy ruch na morderczej rehabilitacji. Przez lata jako Zasłużony Honorowy Dawca Krwi ratował życie innych, a dziś 35-latek sam walczy o powrót do sprawności po tragicznym wypadku.

Pomimo niepełnosprawności, której nabawił się w trakcie wypadku jego obecnie jedynym celem jest odzyskanie sprawności i samodzielności oraz powrót do pracy. Największą barierą na jaką napotyka i nie jest w stanie jej pokonać są schody w miejscu jego zamieszkania. Aby wyjeżdżać na rehabilitacje, konsultacje i wizyty lekarskie musi prosić znajomych aby pomogli mu pokonać te nieszczęsne schody. Wybawieniem jest zamontowanie windy. Do Sfinalizowania takiej inwestycji Łukaszowi brakuje po podliczeniu wszystkich posiadanych środków finansowych obecnie 60 000 zł/netto.

– To cena mojej wolności i powrotu do życia, której sam nie jestem w stanie udźwignąć. Jako dawca krwi nigdy nie pytałem, komu pomagam – po prostu to robiłem, a dziś to ja wyciągam rękę i proszę o wsparcie, bym znów mógł stać się niezależnym człowiekiem. Każda złotówka to dla mnie krok w stronę powrotu do pasji i normalności, za co z całego serca dziękuję – pisze Łukasz na swoich profilach społecznościowych.

Wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć Łukasza Hellera środkami finansowymi podajemy link do zrzutki na jego cel:

Andrzej Koenig, ociemniały

Fot. www.fundacjaavalon.pl

Miejsce na Twoją reklamę!

guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Opublikuj post: